Na kilka tygodni przed wyborami w 2016 roku adwokat Donalda Trumpa miał wypłacić w imieniu swojego klienta 130 000 dolarów aktorce występującej w filmach pornograficznych, Stormy Daniels. Według "Wall Street Journal", pieniądze miały przekonać Daniels do przemilczenia "randek o charakterze seksualnym" z Trumpem. Adwokat Michael Cohen zaprzecza doniesieniom gazety.

REKLAMA

Dziennik "Wall Street Journal" publikuje pikantne szczegóły dotyczące spotkań obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych z 38-letnią aktorką porno Stormy Daniels, a co za tym idzie jego niewierności. Na kilka tygodni przed wyborach w 2016 roku adwokat Trumpa Michael Cohen miał za zadanie ukryć romans. Założył pod fałszywym nazwiskiem przedsiębiorstwo, które wypłaciło Daniels 130 000 dolarów. Jak twierdzi "Wall Street Journal", w ten sposób Cohen zapłacił aktorce za milczenie.

Aktorka porno, która w rzeczywistości nazywa się Stephanie Clifford, miała przychodzić na spotkania z Trumpem w 2006 roku na terenie klubu golfowego Lake Tahoe. Żona obecnego prezydenta, Melania była w tym czasie w domu, aby opiekować się kilkumiesięcznym wtedy synem Barronem.

Reporterka telewizji FOX News Diana Falzone przygotowywała nawet materiał na temat romansu. Przeprowadziła wywiad z menadżerką aktorki Giną Rodriguez, która miała potwierdzić, że Trump i Daniels uprawiali seks. Telewizja FOX News nigdy nie zdecydowała się na opublikowanie materiału.

Michael Cohen odrzuca wszelkie oskarżenia "Wall Street Journal" na temat niedyskrecji Donalda Trumpa. Prezydent Trump z całą stanowczością zaprzecza, jakoby do tego miało dojść. Podobnie panna Daniels - powiedział telewizji CNN. Adwokat przedstawił nawet oświadczenie Stormy Daniels, w którym aktorka zapewnia, że nigdy nie spotkała się sam na sam z Trumpem i nie uprawiała z nim seksu.

Tymczasem "InTouch" opublikował w piątek wywiad, jakiego w 2011 roku udzieliła magazynowi aktorka filmów pornograficznych. Stormy Daniels vel Stephanie Clifford mówiła w nim z swoim związku z ówczesnym biznesmenem. Donald Trump miał po raz pierwszy zaprosić ją do swojego pokoju w hotelu podczas turnieju golfowego w Nevadzie w 2006 roku. Kiedy przyszła, miał mieć na sobie tylko spodnie od piżamy, oglądał właśnie program na Discovery Channel. Mówił jej wtedy o swojej fobii przed rekinami, których się panicznie boi. "Mam nadzieję, że wszystkie rekiny zdechną. Oddałbym za to wszystkie pieniądze" - miał jej powiedzieć.

Daniels mówiła też o wstręcie Trumpa do alkoholu i jego obsesji na punkcie okładek magazynów z jego podobizną.

Aktorka zdradziła też, że uprawiała seks z Trumpem bez zabezpieczeń. Jak dodała, to był "zwyczajny seks", wręcz "podręcznikowy". Kochanek był zadowolony i poprosił ją o kolejne spotkanie.

(j.)