Niezwykłe odkrycie na dnie wysychającej rzeki
Mieszkaniec wsi Riahovo na północy Bułgarii zauważył nietypowe kości wystające z dna rzeki Dunaj. To właśnie wyjątkowo niski poziom wód, spowodowany długotrwałą suszą i falami upałów, umożliwił natrafienie na to niezwykłe znalezisko.
Co kryją kości z Riahova? Eksperci badają wiek znaleziska
Na miejsce przyjechali eksperci z Regionalnego Muzeum Historycznego w Ruse i to oni zidentyfikowali dolną szczękę, dwa kły oraz prawdopodobnie żebro pradawnego zwierzęcia - mamuta włochatego. Kości zostały wydobyte i przewiezione do dalszych badań, by ustalić wiek szczątków.
Jak podkreślił dyrektor muzeum, Nikolay Nenov, każde tego typu odkrycie jest istotne dla nauki, nawet jeśli nie jest określane mianem sensacji. Dodał również, że od dawna przypuszczano, iż okolica ta była niegdyś bagnem. W nim zwierzę mogło zginąć tysiące lat temu.
Rekordowo niski poziom wody w Dunaju
W ostatnich tygodniach poziom Dunaju osiągnął najniższe wartości od lat, co jest efektem wyjątkowo długiego okresu bez opadów i kolejnych fal wysokich temperatur, które dotknęły nie tylko Bułgarię, ale także inne kraje leżące nad rzeką. To właśnie te warunki sprawiły, że dno Dunaju odsłoniło szczątki mamuta.
Dunaj, będący jedną z najważniejszych dróg wodnych Europy, płynie od gór Schwarzwald w Niemczech, przez dziesięć krajów, aż do Morza Czarnego.
Mamut włochaty: Gigant z epoki lodowcowej
Włochate mamuty zamieszkiwały tereny Europy i Azji w czasach epoki lodowcowej. Były odporne na niskie temperatury i stanowiły ważny element ekosystemu, a także życia ówczesnych ludzi, którzy polowali na nie dla mięsa, a ich kły i kości wykorzystywali do wyrobu narzędzi i schronień. Zwierzęta te wyginęły około 4000 lat temu.