RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Ziemniaki „gotują się” w ziemi. Rekordowe upały pustoszą uprawy w Azji

Autor: Publikacja: Czwartek, 13 sierpnia 2026 (12:45)

Ziemniaki gotujące się w glebie, arbuzy rozpadające się w dłoniach i historyczne 42,5 st. C. Fala upałów w Azji Wschodniej zabija ludzi, dziesiątkuje żywy inwentarz i zmusza państwa do wprowadzania nowych, alarmowych kategorii pogodowych. Naukowcy ostrzegają, że to nie anomalie, lecz nowa, groźna rzeczywistość przyspieszającego globalnego ocieplenia.

Ziemniaki „gotują się” w ziemi. Rekordowe upały pustoszą uprawy w Azji
Siatki chroniące przed słońcem uprawy herbaty w chińskiej prowincji Zhejiang (foto: IMAGO/CFOTO/Imago Stock and People) /AFP/East News
  • Rekordowe fale upałów w Azji Wschodniej powodują ogromne straty w rolnictwie: ziemniaki rozpadają się w ziemi, a arbuzy w dłoniach.
  • W Japonii wprowadzono nową kategorię pogodową „okrutnie gorący dzień” dla temperatur powyżej 40 st. C.
  • Naukowcy wskazują, że fale upałów są efektem globalnego ocieplenia, które w Azji postępuje dwukrotnie szybciej niż wcześniej.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Piekarnik w ziemi: uprawy niszczeją w dłoniach

Na rozległych obszarach Azji Wschodniej rekordowe fale upałów przynoszą bezprecedensowe straty w rolnictwie. W prowincji Gangwon w Korei Południowej ziemniaki, które jeszcze tydzień wcześniej były zdrowe, obecnie zamieniają się w miazgę. 

Upał zamienił ziemię w coś bliższego piekarnikowi – mówi, cytowany przez „The Guardian”, jeden z lokalnych rolników. 

Skala zniszczeń jest ogromna i dotyka nie tylko pojedyncze pól, ale całe regiony. Straty nie dotyczą wyłącznie ziemniaków. W Gwangju, około 257 kilometrów na południe od Seulu, hodowca arbuzów skarży się, że owoce dosłownie rozpadają się w dłoniach.

42,5 st. C i miliony martwych zwierząt

2 sierpnia w mieście Yangsan odnotowano 42,5 st. C – najwięcej, odkąd w 1904 roku rozpoczęto nowoczesne obserwacje pogodowe w Korei Południowej. Tak wysokie temperatury pociągnęły za sobą tragiczne skutki: według krajowej agencji kontroli chorób zmarło co najmniej 31 osób, a straty w hodowli zwierząt są równie dramatyczne – śmierć poniosło ponad 900 tysięcy zwierząt gospodarskich i 1,4 miliona ryb hodowlanych.

Władze Korei Południowej wydały ostrzeżenia i apelują o „natychmiastowe zaprzestanie wszelkich aktywności na zewnątrz”. 

„Okrutnie gorące dni” paraliżują kolejne kraje

Nie tylko Korea Południowa zmaga się z bezlitosną falą upałów. W Japonii temperatury przekraczają 40°C w wielu miastach. Po raz pierwszy w historii kraj odnotował tzw. „kokushobi”, czyli „okrutnie gorący dzień” – nową kategorię wprowadzoną przez japońską agencję meteorologiczną dla temperatur powyżej 40 st. C. W Tokio z powodu podejrzenia udaru cieplnego zmarły trzy lwy w miejskim zoo.

Hongkong również bije rekordy – oficjalna temperatura osiągnęła 36,9 st. C, najwyższą od początku pomiarów w 1884 roku.

Anomalia raz na 10 tysięcy lat staje się codziennością

Naukowcy nie mają wątpliwości: fala upałów jest skutkiem postępującego globalnego ocieplenia. Japońscy badacze wyliczyli, że takie temperatury bez wpływu człowieka byłyby praktycznie niemożliwe – szansa na ich pojawienie się wynosiłaby raz na 10 000 lat. 

Światowa Organizacja Meteorologiczna alarmuje, że tempo ocieplenia Azji w latach 1991–2025 jest około dwukrotnie szybsze niż w poprzednich trzech dekadach. 

Prognozy nie napawają optymizmem. Według ekspertów takie ekstremalne zjawiska jak fale upałów i intensywne opady będą pojawiać się coraz częściej i będą coraz silniejsze. 


Źródło: RMF24
Tagi: upał
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: