Kolejna kontrowersyjna decyzja prezydenta Ukrainy?
„Prochy Jewhena Konowalca zostaną sprowadzone do Ukrainy i ponownie pochowane na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Ceremonia pożegnalna odbędzie się w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie. Wszystkie szczegóły zostaną podane w późniejszym terminie” - napisał Wołodymyr Zełenski w serwisach społecznościowych.
Zełenski poinformował, że na jego polecenie kwestiami organizacyjnymi, związanymi z ekshumacją i sprowadzeniem prochów do Ukrainy, zajmowali się: szef kancelarii prezydenckiej Kyryło Budanow, minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oraz szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow i ich zespoły.
Według komunikatu kancelarii Zełenskiego w ceremonii w Rotterdamie uczestniczyli: zastępczyni szefa Biura Prezydenta Iryna Wereszczuk, ambasador Ukrainy w Holandii Andrij Kostin, szef UINP Ałfiorow, przedstawiciele ukraińskiej społeczności w Holandii i organizacji skautowej Płast, Ukraińskiej Wspólnoty Strzeleckiej Kanady i Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowego Kanady, a także duchowieństwo Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.
Kim był Jewhen Konowalec?
Konowalec zginął w 1938 roku w Rotterdamie z rąk sowieckiego agenta Pawła Sudopłatowa. Był znanym działaczem politycznym i wojskowym, oficerem Ukraińskich Strzelców Siczowych. Był też pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL) i współzałożycielem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) - protoplasty OUN oraz pierwszym przywódcą organizacji OUN.
Jak podaje Przystanek Historia, Jewhen Konowalec nie brał bezpośredniego udziału w rzezi wołyńskiej w 1943 roku, ponieważ zginął w zamachu bombowym zorganizowanym przez NKWD 23 maja 1938 roku w Rotterdamie - blisko pięć lat przed wybuchem masowych zbrodni na Polakach. Jego związek z tą tragedią ma jednak charakter pośredni i fundamentalny jako twórcy struktur polityczno-wojskowych, które rzeź zaplanowały i przeprowadziły.
W maju władze ukraińskie sprowadziły do kraju z Luksemburga i pochowały na Narodowym Cmentarzu Wojskowym prochy innego działacza OUN, Andrija Melnyka i jego małżonki.
Po rozłamie w OUN w 1940 roku Melnyk został przewodniczącym frakcji melnykowców, która była mniej radykalna od skrzydła banderowców Stepana Bandery. Według historyków to w środowisku banderowców powstał pomysł rozwiązania problemów polsko-ukraińskich metodą czystki etnicznej.