Wołodymyr Zełenski zwrócił się do prezydenta USA Donalda Trumpa o przekazanie Ukrainie nadzwyczajnego „zimowego pakietu” pocisków przechwytujących systemu Patriot. Jak podkreślił, bez tego wsparcia Ukraina nie będzie w stanie zimą odeprzeć rosyjskich ataków rakietowych na infrastrukturę energetyczną, co może skutkować odcięciem milionów obywateli od ogrzewania.
Amerykańskie zapasy się kurczą
Axios informuje, że amerykańskie zapasy pocisków również są ograniczone z powodu konfliktu z Iranem, co utrudnia przekazanie ich Ukrainie. W trakcie szczytu NATO w Turcji Zełenski i Trump rozmawiali o możliwości udzielenia Ukrainie licencji na produkcję rakiet Patriot.
Trump zgodził się na wydanie licencji, ale Zełenski zaznacza, że Ukraina potrzebuje pocisków natychmiast, a wyprodukowanie wystarczającej liczby, jak wskazał Axios, zajęłoby od jednego do pięciu lat. Zełenski powiedział portalowi, że taki harmonogram nie wchodzi w grę.
Potrzebujemy Patriotów na wczoraj - powiedział, dodając, że liczy na otrzymanie do zimy 300 sztuk.
Prowadzone są także rozmowy z amerykańskimi firmami zbrojeniowymi na temat modyfikacji ukraińskich pocisków, by dorównały skutecznością Patriotom. To rozwiązanie miałoby być szybsze i tańsze.
Relacje Zełenskiego z Trumpem
Prezydent Ukrainy ocenił, że poprawiająca się sytuacja na froncie wpłynęła pozytywnie na jego relacje z Donaldem Trumpem. Według Zełenskiego, rozmowy są obecnie bardziej konstruktywne i mniej emocjonalne niż wcześniej.