Zaskakująca dymisja prezydenta Niemiec

Poniedziałek, 31 maja 2010 (14:12)

Prezydent Niemiec Horst Koehler ustępuje ze stanowiska. Jak powód rezygnacji podał kontrowersje wokół swej niedawnej wypowiedzi na temat interwencji wojskowej w Afganistanie.

Prezydent zaznaczył, że pomówienie, jakoby opowiadał się za sprzecznym w konstytucją użyciem Bundeswehry do zabezpieczania niemieckich interesów gospodarczych, nie ma jakichkolwiek podstaw. Świadczy ono o braku niezbędnego respektu wobec najwyższego urzędu w państwie - powiedział Koehler.

Kontrowersyjne słowa padły w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk, nagranym przy okazji niedawnej wizyty Koehlera w bazie sił niemieckich w Afganistanie.

Oceniam jednak, że jesteśmy na dobrej drodze - także gdy chodzi o szeroką opinię społeczną - aby zrozumieć, że kraj naszej wielkości, z taką orientacją handlu zagranicznego i zależnością od handlu zagranicznego musi wiedzieć, iż w razie wątpliwości, w ostateczności konieczne może być zaangażowanie militarne, aby chronić nasze interesy, np. wolne drogi handlowe, albo zapobiec niestabilności całych regionów, która odbiłaby się negatywnie także na naszych szansach związanych z handlem, miejscami pracy i dochodami - mówił Koehler.

Koehler stał na czele Republiki Federalnej Niemiec od lipca 2004 roku.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24.pl on Facebook