Zamachowiec z Nowej Zelandii napisał manifest. Wychwalał Breivika

Piątek, 15 marca (10:41)
Aktualizacja: Piątek, 15 marca (12:32)

28-letni sprawca masakry w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii transmitował na żywo na Facebooku swój atak na muzułmanów. Brenton Tarrant wcześniej napisał 74-stronicowy manifest, w którym wychwalał sprawcę strzelaniny na norweskiej wyspie Utoya Andersa Brevika. Pisał też o zamachu na Drottninggatan w centrum Sztokholmu w Szwecji.

”Tu macie swój pakt migracyjny”. Taki napis widniał na broni napastnika z Nowej Zelandii /Agencja TVN/-x-news

Przed dokonaniem ataków na meczety w Christchurch w Nowej Zelandii 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant napisał manifest zatytułowany "Wielka Wymiana: W drodze do nowego społeczeństwa". Wyznaje w nim, że punktem zwrotnym w jego życiu był zamach na Drottninggatan w Sztokholmie.

Mężczyzna, który w mediach społecznościowych przedstawia się jako Brenton Tarrant, przed wtargnięciem do meczetów transmitował na Twitterze i na Facebooku trwający 17 minut film. Nagranie rozpoczyna się, gdy sprawca jedzie samochodem i nuci sobie rasistowskie piosenki. Następnie wyciągań broń z bagażnika i uzbrojony w karabin zbliża się do meczetu. Przed drzwiami do świątyni otwiera ogień i spokojnym krokiem wkracza do budynku, strzelając do zgromadzonych ludzi.

Na filmie widać, jak w głównej sali modlitewnej oddaje strzały serią do wiernych kulących się na podłodze. Następnie opuszcza meczet, idzie do samochodu po więcej amunicji i wraca dobić zgromadzonych w sali modlitw. Napastnik wówczas ponownie wsiada do samochodu i odjeżdża. 

Z najnowszych informacji wynika, że zastrzelił 49 osób, ciężko ranił kolejne 20.

Przed atakiem opublikował antymuzułmański manifest mówiący też o wyższości białej rasy. Wskazuje w nim na wydarzenia, które go motywowały do działania. Wśród nich wymienia zamach w centrum Sztokholmu w 2017 roku.

"Podróżowałem turystycznie po Europie Zachodniej. Byłem we Francji, Hiszpanii, Portugalii i innych krajach. Pierwszym wydarzeniem, które zapoczątkowało zmiany, był atak terrorystyczny w Sztokholmie 7 kwietnia 2017 roku" - pisze terrorysta.

Pisze, że atak ma być zemstą za śmierć 11-letniej Ebby Åkerlund - jednej z pięciu ofiar zamachu w stolicy Szwecji. Jej imię miał nawet napisane na jednym z karabinów maszynowych. 

"Ebba szła spotkać się po szkole z mamą, kiedy została zamordowana przez sprawcę, który skradzioną furgonetką wjechał w ludzi na deptaku. Ebba była niedosłysząca i nie zdawała sobie sprawy o zbliżającym się zagrożeniu" - opisywał losy 11-latki. 

Rodzice Ebby są oburzeni wykorzystywaniem imienia ich córki do politycznej propagandy. Nigdy by mi przez myśl nie przeszło, że ktoś może napisać imię mojego dziecka na karabinie - powiedział ojciec dziewczynki Stefan w rozmowie z gazetą  "Expressen".

W manifeście mężczyzna przyznaje, że rozpoczął przygotowania do ataków przed dwoma latami. Meczety w Christchurch wybrał na swój cel przed trzema miesiącami.  

W swoim manifeście wychwala masowego mordercę Andersa Beringa Breivika, który zabił 77 osób na wyspie Utoya oraz w Oslo w 2011 roku. Norweg miał być dla niego inspiracją.

“Wiedeń 1683 i hetman Potocki”. Polskie napisy na karabinie napastnika, który zaatakował meczet w Nowej Zelandii /Agencja TVN/-x-news


Serwisy społecznościowe zawiesiły już jego konta. 28-letni Australijczyk zmienił swoje zdjęcie profilowe na karykaturę z podpisem "jestem nadzieją" i hasłem "Nowozelandczyk roku". Udostępniał tam treści rasistowskie i antyimigracyjne. Media donoszą, że był związany z ruchem tzw. alternatywnej prawicy oraz był użytkownikiem kontrowersyjnego forum 8chan.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Joanna Potocka

RMF24