Tajemnicza rozmowa telefoniczna Putina
O aktualnej sytuacji „specjalnej operacji wojskowej” - jak Władimir Putin nazywa wojnę w Ukrainie - szczególnie w rejonie Pokrowska i Dobropola - prezydent Rosji rozmawiał w czwartek wieczorem z dowódcą 76. Gwardyjskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej Wojsk Powietrznodesantowych, pułkownikiem Gwardii Abdulazizem Shikhabidovem. O rozmowie poinformowano w oficjalnym komunikacie na stronie Kremla oraz agencji TASS, umieszczając fragmenty zdawanego raportu o godz. 20:50 z datą „6 sierpnia 2026”.
Po utworzeniu strefy buforowej w obwodzie sumskim dywizja, zgodnie z instrukcjami Szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, wykonuje zadania bojowe w składzie grupy wojsk Centrum na kierunku taktycznym Dobropole (...) - można m.in. przeczytać.
Pułkownik zapewnia też Putina w rozmowie, że rosyjscy żołnierze utrzymują „radosny, pewny siebie” nastrój, a wyznaczone terminy wykonania zadań są „realistyczne”. Po wysłuchaniu raportu Putin nazwał 76. Dywizję „legendarną” i życzył jej dowódcy sukcesów.
Rozmowa z nieboszczykiem czy...?
Zagraniczne media, m.in. „Die Welt”, dopatrzyły się - jak zostało to nazwane - „wpadki Kremla”. Piszą o „rozmowie telefonicznej z nieboszczykiem” i pytają, czy Władimir Putin naprawdę wie, jak postępuje jego „operacja specjalna”. Sęk w tym, że około rok temu rosyjskie niezależne, jak i proklemlowskie media, takie jak np. „Vechernyaya Moskva” oraz prorosyjskie kanały na Telegramie informowały, że Abdulaziz Shikhabidov nie żyje.
Może okazać się więc, że informacja była nieprawdziwa i puszczona w eter jako element rosyjskiej propagandy. Powodem mógł być związek Shikhabidova z masakrą ukraińskiej ludności cywilnej w Buczy. To właśnie po tym, jak świat dowiedział się o tej rzezi, m.in. Pentagon przyspieszył dostawy broni do Ukrainy.
76. Dywizja a masakra w Buczy
Do masakry w Buczy - udokumentowanej m.in. zdjęciami satelitarnymi, których autentyczność potwierdziły światowe organizacje - doszło w okresie od 27 lutego do 31 marca 2022 roku, kiedy Rosjanie okupowali to miasto. Świat dowiedział się o zbrodniach na przełomie marca i kwietnia 2022 roku, gdy wojska rosyjskie już się wycofały.
Odkryto tam setki ciał ukraińskich cywilów leżące na ulicach. Na terenie przy cerkwii św. Andrzeja i Wszystkich Świętych odnaleziono masowy grób. Odkryto też ślady tortur i brutalnych egzekucji. Wiele ciał miało związane z tyłu ręce oraz rany postrzałowe z bliskiej odległości. Były też dowody na przemoc seksualną stosowaną jako narzędzie terroru. W wyzwolonej przez ukraińskie wojska Buczy, na północny zachód od Kijowa, pochowano ponad 400 cywilów. Dokładna liczba zamordowanych przez wojska rosyjskie osób wciąż jest ustalana. Ukraina oficjalnie powiadomiła wtedy Międzynarodowy Trybunał Karny.
Dowódcą jednostki, która uczestniczyła w okupacji Buczy jest właśnie Abdulaziz Shikhabidov. Nie ma jednak publicznie dostępnych dowodów, by osobiście dowodził działaniami w tej miejscowości lub by postawiono mu w tej sprawie zarzuty.