Przez kilka dni cała Polska i Czechy żyły zagadką tajemniczego mężczyzny znalezionego w złym stanie pod Śnieżką. Dzięki zaangażowaniu internautów i współpracy służb, udało się ustalić jego tożsamość.
Przypomnijmy. W środowy wieczór, 5 sierpnia, ratownik górski znalazł nieprzytomnego mężczyznę przed bazą w Pecu pod Śnieżką. Nieznajomy nie miał przy sobie dokumentów, nie reagował na pytania i nie było z nim kontaktu. Sprawa szybko obiegła media po obu stronach granicy.
Internauci na tropie
To właśnie internauci odegrali kluczową rolę w rozwiązaniu zagadki – informuje „Fakt”. Dzięki publikacji zdjęć w mediach społecznościowych i portalach informacyjnych, udało się rozpoznać mężczyznę. Informacje przekazane policji pozwoliły na szybkie ustalenie jego tożsamości.
Jak poinformowała porucznik Šárka Pižlová, rzeczniczka prasowa czeskiej policji z Kraju Hradeckiego, mężczyzna to obywatel Polski.
– Z mężczyzną udało się ostatecznie porozumieć. Ustaliliśmy, że to Polak. Obecnie przebywa w szpitalu. Prawo nie pozwala mi zdradzać szczegółów na temat stanu jego zdrowia, ale jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Co do tego jak znalazł on się po czeskiej stronie granicy i co tak naprawdę mu się stało, to jest to kwestią ustalenia. W tej sprawie współpracujemy z policją z Polski – podkreśliła Pižlová w rozmowie z WP.
Co się wydarzyło pod Śnieżką?
Wciąż nie wiadomo, jak Polak znalazł się po czeskiej stronie granicy i co dokładnie się wydarzyło. Policja prowadzi śledztwo we współpracy z polskimi służbami. Wiadomo jedynie, że mężczyzna był wcześniej widziany w okolicy przystanku autobusowego.
Lekarze wykluczyli, by był pod wpływem alkoholu lub innych substancji.