RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Zacharowa w amoku po przemówieniu Nawrockiego. „Gdański muzealnik zapomniał”

Autor: Publikacja: Piątek, 7 sierpnia 2026 (15:34) Aktualizacja: Piątek, 7 sierpnia 2026 (17:30)

Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa ostro zaatakowała prezydenta Karola Nawrockiego. W komentarzu opublikowanym w Telegramie zarzuciła mu „kliniczną rusofobię” i używanie języka nienawiści.

Zacharowa w amoku po przemówieniu Nawrockiego. „Gdański muzealnik zapomniał”
Maria Zacharowa (fot. IMAGO/Sergey Guneev/Imago Stock and People) /East News
  • Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, oskarżyła prezydenta Karola Nawrockiego o „kliniczną rusofobię” i używanie języka nienawiści.
  • Zacharowa podkreśliła, że obecne granice Polski są zasługą Związku Sowieckiego i Armii Czerwonej.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Cytowana przez agencję TASS Zacharowa odniosła się do czwartkowej wypowiedzi prezydenta Polski, który stwierdził, że „gdzie biją Moskala, tam Polska pomaga”, także jeśli nie uczestniczy bezpośrednio w wojnie. Rzeczniczkę rosyjskiego MSZ oburzyły również słowa Karola Nawrockiego, który mówił, że Ukraińcy powinni „trzymać Rosję z dala od Polski”.

Nawrocki znów wpadł w szał, deklarując na kolejnym wiecu swoich zwolenników: 'Tam, gdzie biją Moskale, Polska pomaga, nawet jeśli nie jest bezpośrednio zaangażowana w wojnę. To strategiczny interes Polski' - grzmiała Maria Zacharowa.

Przedstawicielka rosyjskiego MSZ oceniła, że polski prezydent regularnie posługuje się językiem nienawiści. Skrytykowała także użycie słowa „Moskal”, uznając je za określenie pogardliwe wobec Rosjan.

Rosyjska dyplomacja o granicach Polski

Zacharowa powtórzyła rosyjską narrację, według której obecny kształt granic Polski jest zasługą Związku Sowieckiego i Józefa Stalina. Stwierdziła również, że Polska ma „zawdzięczać istnienie” Armii Czerwonej.

To ocena rosyjskiej dyplomacji. Historycy podkreślają, że powojenne granice Polski zostały ustalone decyzjami mocarstw, m.in. podczas konferencji w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Zmianom terytorialnym towarzyszyły masowe przesiedlenia, a Polska znalazła się następnie w sowieckiej strefie wpływów i przez dziesięciolecia pozostawała państwem niesuwerennym politycznie.

Tymczasem Zacharowa zarzuciła Nawrockiemu, że ten „zapomniał”, iż Rosja i Polska już dzielą granicę.

Gdański muzealnik zapomniał, że Rosja i Polska mają bezpośrednią granicę. Nie ma między nami Ukrainy ani Ukraińców. Wcześniej była to granica obopólnie korzystnej współpracy, która dzięki staraniom rodzin Nawrockich i Sikorskich została całkowicie zatarta - oświadczyła.

Według rzeczniczki, „rusofobia” Nawrockiego wpływa na „jego zdolności poznawcze”.

Rzeczniczka MSZ Rosji zarzuciła też polskim władzom niszczenie lub usuwanie pomników Armii Czerwonej. W Polsce demontowane są przede wszystkim obiekty propagandowe upamiętniające dominację ZSRR, nieobjęte ochroną jako cmentarze i groby wojenne.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: