Praca za granicą – ukryte źródło finansowania północnokoreańskiego reżimu
Według opublikowanego w środę raportu MSMT, mimo obowiązującego od 2019 roku zakazu zatrudniania Koreańczyków z Północy za granicą, wciąż nawet 100 tysięcy z nich pracuje poza ojczyzną. Najwięcej – od 15 do 30 tysięcy – przebywa w Rosji, gdzie część z nich zatrudniona jest przy produkcji wojskowych dronów. Władze w Moskwie, aby ukryć rzeczywisty status tych pracowników, miały stworzyć specjalny program wiz studenckich.
W Chinach, według szacunków, pracuje obecnie od 20 do 70 tysięcy obywateli KRLD. Choć w latach 2023–2025 tymczasowo odesłano stamtąd 10–20 tysięcy osób, to między styczniem 2025 a styczniem 2026 roku do Chin przybyło około 10 tysięcy nowych pracowników z Korei Północnej.
Miliony dolarów na broń jądrową i rakietową
Raport MSMT nie pozostawia złudzeń: „Pomimo terminu repatriacji wyznaczonego na rok 2019 na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2397 podejrzewa się, że co najmniej 17 krajów nadal przyjmuje pracowników, generując w 2025 r. od 450 mln do 800 mln dolarów amerykańskich na sfinansowanie nielegalnych programów broni jądrowej i rakiet balistycznych Korei Płn. (KRLD)”.
To właśnie te środki – wypracowane przez obywateli KRLD poza granicami kraju – zasilają budżet reżimu Kim Dzong Una i pozwalają na dalszy rozwój nielegalnych technologii wojskowych, pomimo międzynarodowych sankcji.
Drakońskie warunki pracy i niemal całkowita konfiskata zarobków
Warunki, w jakich pracują Koreańczycy z Północy za granicą, są bardzo trudne. Średnie roczne zarobki koreańskiego pracownika w Rosji wynoszą około 7,5 tysiąca dolarów, a miesięczna pensja bywa nawet pięciokrotnie wyższa niż w Chinach. Jednak zdecydowana większość tych pieniędzy trafia do reżimu w Pjongjangu.
Jak podkreśla MSMT, „reżim w Pjongjangu konfiskuje nawet 90 proc. zarobków zagranicznych robotników. W niektórych przypadkach kwota pobierana przez państwo przewyższa ich rzeczywiste dochody, wpędzając ich w długi wobec reżimu”. Oznacza to, że pracownicy nie tylko nie mają szansy na poprawę swojego losu, ale często popadają w jeszcze większe ubóstwo.
Ścisła kontrola i groźba represji
Władze Korei Północnej ściśle kontrolują swoich obywateli pracujących za granicą. Każdy ich ruch oraz kontakty z otoczeniem są monitorowane, aby zapobiec ewentualnym ucieczkom. Dezerterom grożą surowe represje, a w przypadku ucieczki odpowiedzialność zbiorową ponoszą także ich rodziny pozostawione w ojczyźnie.
MSMT – nowy strażnik sankcji
Wielostronny Zespół ds. Monitorowania Sankcji (MSMT) to organ powołany w październiku 2024 roku przez 11 krajów, w tym Stany Zjednoczone i Koreę Południową. Jego celem jest monitorowanie i zgłaszanie naruszeń sankcji określonych w rezolucjach Rady Bezpieczeństwa ONZ, które mają ograniczyć rozwój programu nuklearnego i rakietowego Korei Północnej.
Funkcjonowanie poprzedniego mechanizmu ONZ zostało zawetowane przez Rosję.