Polacy coraz częściej rezygnują ze zorganizowanych wycieczek zagranicznych na rzecz samodzielnie organizowanego wyjazdu. Zgodnie z danymi zebranymi przez Mobile Institute dla eSky.pl, we własnym zakresie nie tylko kupujemy bilety lotnicze, ale i planujemy listę atrakcji do zwiedzenia. Sami też zajmujemy się znalezieniem odpowiedniego hotelu, czy znalezieniem polisy ubezpieczeniowej. Nic w tym dziwnego – takie podejście daje więcej możliwości i… jest tańsze.


Urlopy w kraju już się znudziły

Najnowsze trendy turystyczne widać jak na dłoni w raporcie "Polacy w podróży", przygotowanym we wrześniu b.r. przez Mobile Institute dla eSky.pl. Z przeprowadzonych badań wynika jasno, że zainteresowanie podróżami zagranicznymi stale rośnie, a w ślad za ich planowaniem idzie działanie. Co piąty Polak przynajmniej raz w roku udaje się poza granice kraju, a aż 40 proc. chciałoby to robić częściej.

Wyniki te świetnie uzupełniają się z danymi Ministerstwa Transportu i Turystyki za rok 2018, gdy liczbę podróży oszacowano na 12,7 milionów, czyli o 6,6 proc. więcej, niż rok wcześniej.

Zwiedzamy po swojemu

Co najciekawsze, w trakcie badania sprawdzono, jak wielu Polaków organizuje takie wyjazdy na własną rękę. Z danych Mobile Institute wynika, że dotyczy to dwóch trzecich podróżnych. Podobne wioski płyną też z analiz MSiT sprzed dwóch lat, gdy okazało się, że wyjazdy zagraniczne bez biur podróży organizowało 65,5 proc. turystów.

Czy to dużo? Na pierwszy rzut oka tak. Biorąc jednak pod uwagę, jak łatwo jest znaleźć tanie loty i jak duże możliwości daje samodzielny wybór hoteli, czy dobór zwiedzanych atrakcji zgodnie z własnymi upodobaniami, można oczekiwać, że wkrótce trend ten zacznie rosnąć.

Smartfon zmienił wszystko - też w podróży

W 2017 roku Jaclyn Loo przekonywała na łamach Think With Google, że urządzenia mobilne stają się coraz ważniejszym źródłem informacji na temat podróży. Planowanie dwutygodniowych wakacji czy kilkudniowego city breaku z poziomu smartfona jest po prostu wygodniejsze niż wizyta w tradycyjnym biurze podróży. Formalności odbywają się szybciej, elastyczność oferty jest większa, łatwiej też znaleźć alternatywę dla danego kierunku. Trend ten jest widoczny również w Polsce, gdzie internetowe serwisy, w których można znaleźć tanie loty i noclegi, przyciągają coraz większą liczbę internautów.

A jaka będzie przyszłość? Na zachodzie coraz bardziej rośnie popularność wyszukiwania głosowego. W Polsce z funkcji tej korzysta jeszcze stosunkowo mało osób, jednak uruchomiona w styczniu tego roku polska wersja Asystenta Google może wkrótce przyczynić się do jeszcze częstszego planowania codziennych spraw - w tym również podróży - przez Internet.

Urlop uszyty na miarę

Największą zachętą do samodzielnego planowania wyjazdu do innego kraju jest duży wybór usług turystycznych online. Mnogość alternatywnych opcji, tanie loty i hotele. Możliwość szybkiego dokupienia ubezpieczenia podróżnego, w tym również od opóźnionych lub odwołanych połączeń - to tylko część ułatwień, jakie proponują internetowe wyszukiwarki należące do OTA.

Korzystając z serwisów, takich jak eSky.pl, możemy szybko i łatwo, a przy tym zupełnie samodzielnie zaprojektować wyjazd odpowiadający naszym potrzebom i możliwościom finansowym.

- Dzięki dostępności wielu usług wprost z poziomu smartfonu, klient otrzymuje możliwość szybkiego i dynamicznego wyszukiwania atrakcyjnych połączeń lotniczych, pakietów hotelowych, ofert ubezpieczeń czy wynajmu samochodów. W ten sposób dopasowuje podróż do siebie i swoich potrzeb - wyjaśnia Katarzyna Hauton, Global Brand Manager w Grupie eSky.pl.

To rozwiązanie idealne dla osób, które chcą kompleksowo załatwiać sprawy związane z wyjazdem, a nie zamierzają poświęcać na to ogromnej ilości czasu. Czy to działa w praktyce? Jak wskazują analitycy Mobile Institute, aż 28% ankietowanych, decydując się na kupno biletu na tanie loty, jednocześnie planuje i wykupuje dodatkowe atrakcje oraz wycieczki. Z kolei 24% z nich dba o opłacenie ubezpieczenia na czas podróży, a 15% wynajmuje od razu samochód.

Szybki city break kontra długi urlop

Są ludzie, którzy lubią szybkie wypady w nieznane strony i są tacy, którzy preferują długi odpoczynek. Których jest więcej? Raport Mobile Institute i eSky pokazuje, że oba podejścia są równie popularne. Liczące sobie 4-7 dni zagraniczne city breaki wybiera 42 proc. Polaków. Z kolei 39 proc. stawia na wyjazd liczący sobie od 7 do 14 dni. Dla uzupełnienia tych danych warto przytoczyć jeszcze dane Polskiej Izby Turystyki z roku 2018, gdy na długi, dwutygodniowy wyjazd zagranicę decydował się tylko co piąta polska rodzina.

Miesiące, w których szczególnie często wybieramy się za granicę, to - według danych eSky.pl - sierpień (37 proc.) ze względu na pewną pogodą oraz czerwiec (34 proc.), gdy wiele ofert jest dostępnych w niższej, przedsezonowej cenie. Co ciekawe, w sierpniu chętniej wyjeżdżają kobiety, a w czerwcu mężczyźni. Sporym zainteresowaniem cieszą się również wyjazdy lipcowe (30 proc.) i wrześniowe (26 proc.).

Relacje, inspiracje i promocje

Twórcy raportu "Polacy w podróży" sprawdzili też, czym kierujemy się wybierając konkretne kierunki zagranicznego wypoczynku, organizując wyjazd samodzielnie. Coraz mocniej inspirują nas też podróżujący blogerzy, youtuberzy i instagramerzy - ich relacje wpływają na decyzje urlopowe prawie 30 proc. ankietowanych. Nic w tym zresztą dziwnego, bo właśnie dzięki nim można dowiedzieć się czegoś więcej o wymarzonych miejscach podróży.

Polecenia to jedna strona medalu. Drugą są okazje cenowe. Trzy czwarte badanych przyznało, że regularnie śledzi ofert tanich lotów i na ich podstawie ustala kierunek swoich podróży - bywa, że odwiedzając dzięki temu naprawdę egzotyczne miejsca, które wcześniej wydawały się poza zasięgiem - chociażby Tajlandię, Indie, czy Katar.