RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Włączył syrenę, by obudzić niedźwiedzia polarnego. Turysta słono za to zapłaci

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 13 sierpnia (17:18)

Turysta na Svalbardzie włączył syrenę mgłową, by obudzić śpiącego niedźwiedzia polarnego. Lekkomyślny podróżnik będzie musiał słono za to zapłacić. Wymierzono mu bowiem karę 50 tys. koron norweskich (prawie 20 tys. zł) – poinformowały w czwartek władze tego należącego do Norwegii arktycznego archipelagu.

Włączył syrenę, by obudzić niedźwiedzia polarnego. Turysta słono za to zapłaci
Svalbard, niedźwiedź polarny/fot. Olav Thokle/Solent News & Photo Agency/Solent News /East News
  • Turysta na Svalbardzie włączył syrenę mgłową, aby obudzić śpiącego niedźwiedzia polarnego.
  • Jest to zabronione przez lokalne przepisy chroniące te zwierzęta.
  • Za ten lekkomyślny wybryk nałożono na niego karę w wysokości 50 tys. koron norweskich.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Lekkomyślny wybryk turysty

Do zdarzenia doszło podczas rejsu na początku sierpnia we fiordzie w północno-wschodniej części Svalbardu, w odległości około 1000 km od bieguna północnego. Według relacji miejscowych władz turyści zauważyli śpiącego na ziemi niedźwiedzia polarnego i jeden z nich „włączył syrenę mgłową, budząc zwierzę, które przeszło w inne miejsce”.

Tymczasem według obowiązujących na archipelagu przepisów „zakazane jest zakłócanie spokoju niedźwiedzi polarnych, ich wabienie lub gonienie”. Sprawca za swój wybryk będzie musiał zapłacić 50 tys. koron norweskich (niemal 20 tys. zł) kary. Tożsamość ani narodowość tej osoby nie zostały ujawnione.

Niedźwiedź polarny – wyjątkowy gatunek pod ochroną

Niedźwiedź polarny jest na Svalbardzie gatunkiem chronionym od 1972 r. Podczas ostatniego szacunkowego badania z 2015 r. na archipelagu naliczono około 260 osobników.

W 2025 r. Svalbard odwiedziło 69 tys. osób. Polacy zajmowali wśród nich 10. miejsce z ponad 5 600 gości – wynika z danych tamtejszych władz.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: