O sprawie pisze Reuters. Śledczy uważają, że wspomniany majątek nie mógł zostać zgromadzony wyłącznie z oficjalnych dochodów Stefaniszyny.
Choć zgodnie z ukraińskim prawem w komunikacie nie podano nazwiska podejrzanej, wskazano, że sprawa dotyczy osoby pełniącej funkcję wicepremiera w okresie od początku 2024 do połowy 2025 roku. W tym czasie miało też dojść do domniemanych przestępstw. Stefaniszyna we wpisie na Facebooku odrzuciła wszystkie zarzuty, zapewniając, że nigdy nie miała nic do ukrycia.
Na początku tego tygodnia prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał ją ze stanowiska ambasadora Ukrainy w Stanach Zjednoczonych po złożeniu przez nią rezygnacji.
Dymisja urzędniczki wpisuje się w szersze zmiany personalne w ukraińskich władzach, które objęły również premiera i ministra obrony, wywołując poruszenie na scenie politycznej.