​Warszawa przestała zabiegać, by nowe dowództwo NATO powstało w Polsce?

Piątek, 27 kwietnia 2018 (20:34)

​Warszawa praktycznie przestała zabiegać, by nowe dowództwo NATO powstało w Polsce - ustaliła dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon. W listopadzie 2017 roku ówczesny minister obrony Antoni Macierewicz oraz szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zadeklarowali, że Polska gotowa jest gościć u siebie jedno z nowych dowództw NATO, które powstanie w wyniku reformy struktury dowodzenia Sojuszu przeprowadzanej w związku ze zwiększonym zagrożeniem ze strony Rosji.

Warszawa już nie zabiega z takim impetem, by nowe dowództwo zostało umiejscowione w Polsce. To są technikalia, to zależy od tego jakie będą koszty, jaka infrastruktura i kto będzie stacjonował - minimalizował znaczenie tej decyzji polski dyplomata w rozmowie z dziennikarka RMF FM. Nie wiem, czy chodzi o to, żeby to dowództwo było u nas - dorzucił. 

To spora i zaskakująca zmiana stanowiska, jeżeli te informacje się potwierdzą - ocenia Waszczykowski. O niewielkim zainteresowaniu szefa dyplomacji Jacka Czaputowicza sprawą nowego dowództwa dziennikarka RMF FM alarmowała już w styczniu.

W zeszłym roku polscy dyplomaci przekonywali, że powstanie takiego dowództwa w kraju utrwaliłoby obecność wojsk amerykańskich na naszym terytorium. Dawałoby to Polsce większe gwarancje bezpieczeństwa, w NATO musiałyby powstać konkretne plany obronne dla Polski na wypadek agresji ze strony Rosji. W czasie ewentualnej wojny z Rosją NATO-wskie dowództwo byłoby potrzebne, by dowodzić blisko frontu stacjonującymi na flance wschodniej wojskami Sojuszu. 

Jak ustaliła dziennikarka RMF FM, obecnie polski lobbing w tej sprawie jest w NATO zupełnie niewidoczny. A w dużej mierze będzie to decyzja polityczna. Ostateczna decyzja ma zapaść na szczycie NATO w lipcu. 

W  czerwcu o nowej strukturze dowodzenia dyskutować będą ministrowie obrony Sojuszu. Czasu zostało więc niewiele. Na razie w ramach reformy uzgodniono, że powstaną dwa nowe dowództwa: atlantyckie, odpowiedzialne za przerzut wojsk ze Stanów Zjednoczonych, i logistyczne, które miałoby za zadanie usprawnienie ruchu wojsk w Europie. Pierwsze będzie prawdopodobnie mieścić się w USA, a drugie w Niemczech.

(ph)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Katarzyna Szymańska-Borginon