Najnowsze badania amerykańskich geologów wykazały, że w Górach Appalachach znajduje się aż 2,5 miliona ton litu - kluczowego surowca dla nowoczesnej elektroniki. To ilość wystarczająca do produkcji 500 miliardów telefonów komórkowych, 180 miliardów laptopów lub 130 milionów samochodów elektrycznych. Odkrycie może znacząco zmniejszyć zależność USA od importu tego pierwiastka, choć wydobycie wiąże się z poważnymi wyzwaniami środowiskowymi.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według najnowszych analiz U.S. Geological Survey (USGS), Appalachy - rozciągające się od Alabamy po Maine - kryją w swoich skałach aż 2,5 miliona ton litu.
To pierwsza tak kompleksowa ocena zasobów tego pierwiastka w regionie. Gdyby wydobycie ruszyło pełną parą, Stany Zjednoczone mogłyby zaspokoić swoje zapotrzebowanie na lit przez ponad 300 lat, bazując na obecnym poziomie importu.
Największe koncentracje litu w Appalachach występują w dwóch regionach:
- Północne Appalachy (m.in. Maine, New Hampshire, Vermont, Nowy Jork, Pensylwania) - ok. 990 tys. ton litu, głównie w skałach pegmatytowych bogatych w minerał spodumen.
- Południowe Appalachy (m.in. Karolina Północna i Południowa, Georgia, Alabama) - ok. 1,57 mln ton litu, gdzie już w XX wieku prowadzono wydobycie na dużą skalę.
Lit jest niezbędny do produkcji baterii wykorzystywanych w smartfonach, laptopach, samochodach elektrycznych, a także w sprzęcie wojskowym i przemyśle lotniczym. Obecnie ponad połowa litu używanego w USA pochodzi z importu, głównie z Chin, Argentyny i Chile. W kraju działa tylko jedna kopalnia litu - w Clayton Valley w Nevadzie.
Eksperci podkreślają, że eksploatacja tych złóż wiązałaby się z poważnymi konsekwencjami dla środowiska. Otwieranie nowych kopalni oznaczałoby zniszczenie siedlisk przyrodniczych, emisję dużych ilości dwutlenku węgla oraz ryzyko skażenia wód i gleby toksycznymi odpadami. Wydobycie litu wymaga stosowania szkodliwych chemikaliów i generuje znaczne ilości odpadów.
Choć Appalachy mogą stać się strategicznym źródłem litu dla USA, decyzje o rozpoczęciu wydobycia będą musiały uwzględniać zarówno potrzeby gospodarcze, jak i ochronę środowiska.



