W tym sanktuarium w Hawanie pracuje polski ksiądz. Budynek grozi zawaleniem

Niedziela, 27 marca 2016 (11:57)

W tym kościele nie było święcenia pokarmów. Nie było też mszy rezurekcyjnej. Być może już nigdy nie zostanie odprawiona tam msza święta. Sanktuarium Niepokalanego Serca Maryi w Hawanie, gdzie pracuje ksiądz Paweł Szulac, odwiedził korespondent RMF FM Paweł Żuchowski.

Posłuchaj całej rozmowy Pawła Żuchowskiego z księdzem Pawłem Szulacem o sytuacji Kościoła katolickiego na Kubie

Sanktuarium grozi zawaleniem. Lata rządów reżimu zrobiły swoje.

W opłakanym stanie są niemal wszystkie kubańskie kościoły. Polski duchowy odprawia msze na dworze lub w salce, która regularnie zalewana jest przez wodę płynąca w pobliskim kanale.

Ksiądz Szulc rozkłada ręce i mówi: Nie wiem, co będzie dalej. Choćby chciał głosić Ewangelię, tak naprawdę nie ma gdzie tego robić.

To strasznie podcina skrzydła. Nie mam za wiele możliwości. Tutaj jest po prostu zagrożenie dla życia i nie da się już po prostu używać. Zagrożone są fundamenty, stropy. Odpadają zdobienia. Wisi cała instalacja elektryczna – opowiada ksiądz Paweł Szulac ze zgromadzenia klaretynów, który od 16 lat pracuje na Kubie.

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Paweł Żuchowski