Co najmniej 15 osób zginęło, a 25 zostało rannych w eksplozji w niewielkiej miejscowości w prowincji Nangarhar, na afgańskim wschodzie. Ofiary to Afgańczycy.

Do ataku doszło w dystrykcie Chojgani, około 25 kilometrów na południe od Dżalalabadu, przy granicy z Pakistanem. Według świadków zginąć mogło nawet ponad 30 osób. Wśród zabitych są ich zdaniem afgańscy żołnierze.

Najpierw napastnicy otworzyli ogień, po czym zamachowiec-samobójca wysadził się w powietrze. AFP podała, że z agencją skontaktował się mężczyzna, który przedstawił się jako rzecznik talibów i wziął odpowiedzialność za atak.

Pogranicze afgańsko-pakistańskie jest teatrem ciągłej walki między siłami Afganistanu i NATO a afgańskimi talibami.