W czwartek rano na jednej z ulic w Sewastopolu, mieście w południowej części okupowanego przez Rosjan Krymu, doszło do eksplozji. Naoczni świadkowie, cytowani przez telegramowy kanał „Mash”, twierdzą, że mężczyzna szedł po schodach z inną osobą, gdy nastąpił wybuch. Był on na tyle silny, że przechodnie początkowo myśleli, iż w budynek uderzył dron.
Według wstępnych informacji, ładunek wybuchowy został umieszczony w koszu na śmieci koło ławki.
Michał Razwożajew, gubernator Sewastopola z nadania Kremla, poinformował, że w eksplozji zginął rosyjski oficer, a samo zdarzenie nazwał „zamachem”.
Szef okupacyjnych władz miasta przekazał, że zatrzymano kobietę podejrzaną o przeprowadzenie ataku na zlecenie ukraińskich służb specjalnych. Agencja TASS, powołując się na Federalną Służbę Bezpieczeństwa, podała, że zatrzymana kobieta jest obywatelką Rosji.
Zdradził Ukrainę
Choć rosyjskie władze nie ujawniły tożsamości zabitego rosyjskiego oficera, z pomocą przychodzi inny z niezależnych rosyjskich kanałów na Telegramie - „VChK-OGPU”. Pisze on, że ofiarą jest 49-letni oficer rosyjskiej marynarki wojennej Robert Szagiejew.
Wojskowy w przeszłości służył w ukraińskiej marynarce wojennej, dowodząc okrętem podwodnym Zaporoże - jedynej tego typu jednostce w arsenale morskim Kijowa (zagarniętej finalnie przez Rosję).
Po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku przeniósł się do rosyjskiej marynarki wojennej - według informacji z 2022 roku był zastępcą dowódcy 4. Samodzielnej Brygady Okrętów Podwodnych Floty Czarnomorskiej. Ukraina wszczęła wobec niemu postępowanie o zdradę.
To nie wszystko - Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy twierdzi, że od 2022 roku Robert Szagiejew brał udział w rosyjskich atakach pociskami Kalibr na obiekty infrastruktury cywilnej i budynki mieszkalne w Ukrainie.
Drugi zamach w tym miesiącu
To już drugi zamach na wysoko postawionego rosyjskiego oficera od początku sierpnia. Pierwszego dnia miesiąca doszło do eksplozji w moskiewskiej restauracji Balzi Rossi - zginęło wówczas pięć osób, a kolejnych 19 zostało rannych.
Według medialnych doniesień, w restauracji swoje urodziny świętował wówczas gen. Aleksandr Czajko, od maja 2026 roku dowódca rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych.
Nie ma informacji, by generał zginął. Życie miał jednak stracić jego zięć, a córka zostać ranna.