USA wytyczają nową drogę do Afganistanu. Nawet przez Iran

Czwartek, 12 marca 2009 (10:44)

Stany Zjednoczone analizują nowe szlaki dostaw na potrzeby misji w Afganistanie z ominięciem Rosji i biorą pod uwagę nawet Iran - pisze "New York Times", powołując się na wojskowych planistów w Pentagonie. Konwoje jadące dziś drogą przez przełęcz Chajber w Pakistanie coraz częściej są atakowane przez talibów, istnieje też ryzyko utraty przez Stany Zjednoczone ważnej bazy lotniczej Manas w Kirgistanie.

Rząd Kirgistanu złożył w parlamencie projekt dekretu w tej sprawie. Jeśli baza zostanie zamknięta, będzie to poważny cios dla NATO-wskiej operacji w Afganistanie. Przez Kirgizję dociera duża część zaopatrzenia. Druga trasa - przez Pakistan jest ryzykowna, bo konwoje są stale atakowane przez... czytaj więcej

"Plany te odzwierciedlają także rosnącą obawę, że Rosja może wykorzystać swe znaczenie, by ograniczyć przyszłe zwiększone dostawy Amerykanów i ich sojuszników przez swoje terytorium w kierunku baz tranzytowanych w Uzbekistanie i Tadżykistanie" - pisze "NYT". Przedstawiciele Pentagonu zastrzegają, że w żadnym razie nie biorą pod uwagę wykorzystywania dróg irańskich do transportu dostaw amerykańskich ze względu na wrogie stosunki między USA i Iranem. Szlakiem irańskim mogłyby jednak iść transporty innych krajów natowskich.

Planiści Pentagonu i NATO rozważali - jak pisze gazeta - szlak irański z portu Czabahar nad Morzem Arabskim, który łączyłby się z nową drogą w zachodnim Afganistanie, ukończoną niedawno przez Indie. Szlak ten jest uważany za krótszy i bezpieczniejszy niż pakistański. Nasi wojskowi planiści przeanalizowali praktycznie wszystkie wyobrażalne szlaki dostaw dla naszych sił w Afganistanie - cytuje dziennik rzecznika Pentagonu Geoffa Morrella. - Jak jednak można się spodziewać, uczynili to biorąc pod uwagę raczej możliwości logistyczne niż realia polityczne.

Kreml deklaruje co prawda chęć wsparcia misji USA i NATO w Afganistanie, ale władze Rosji zaoferowały Kirgistanowi znaczne zachęty gospodarcze, by wyrzucił Amerykanów z bazy Manas, która stanowi istotny punkt przerzutowy do Afganistanu. Rząd kirgiski zgodził się na przyjazd w najbliższych dniach amerykańskich negocjatorów, którzy podejmą rozmowy na temat przedłużenia dzierżawy bazy Manas. Jest jednak brana pod uwagę opcja, że te rozmowy się nie powiodą. Jako czołowa opcja zastępcza wobec Manasu jest brana pod uwagę stolica Azerbejdżanu Baku - pisze "New York Times".

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM - newsroom