Porozumienie nuklearne USA-Arabia Saudyjska
USA podpisały z Arabią Saudyjską pokojowe porozumienie nuklearne. Umowę może jeszcze zablokować amerykański Kongres. Oba dokumenty - także dwustronna umowa o zabezpieczeniach - tworzą podstawę prawną dla wieloletniego partnerstwa służącego realizacji celów gospodarczych i strategicznych, w tym nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Sekretarz energii USA Chris Wright zapewnił, że porozumienie spełnia najwyższe standardy bezpieczeństwa jądrowego oraz zasad nierozprzestrzeniania broni jądrowej, a jednocześnie opiera się na amerykańskich technologiach i wiedzy naukowej. Według Departamentu Energii współpraca ma zwiększyć bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych i regionu oraz umocnić pozycję amerykańskiego sektora cywilnych technologii jądrowych.
Możliwość wzbogacania uranu budzi największe kontrowersje
Treść podpisanej umowy nie została opublikowana. Według informacji amerykańskich mediów może ona jednak w przyszłości umożliwić Arabii Saudyjskiej wzbogacanie uranu na własnym terytorium. Taki materiał może być wykorzystywany jako paliwo do elektrowni jądrowych, ale po dalszym wzbogaceniu może również znaleźć zastosowanie w produkcji broni atomowej.
Z wcześniejszych doniesień wynika, że po przeprowadzeniu wspólnych badań z USA Arabia Saudyjska mogłaby uzyskać zgodę na produkcję paliwa jądrowego w zbudowanym z udziałem amerykańskich firm zakładzie wzbogacania uranu, zamiast korzystać z importowanego paliwa.
Eksperci zwracają uwagę, że jeśli informacje te się potwierdzą, byłby to pierwszy przypadek, w którym Stany Zjednoczone zgodziłyby się wesprzeć rozwój zdolności do wzbogacania uranu na terytorium innego państwa.
Pierwsza taka sytuacja w historii
Rosemary Kelanic, dyrektor programu bliskowschodniego w amerykańskim think tanku Defense Priorities, oceniła, że taki zapis byłby „dość szokujący”. Jak podkreśliła, Waszyngton nigdy wcześniej nie pomagał innemu państwu rozwijać technologii wzbogacania uranu na jego własnym terytorium. Jej zdaniem kraj posiadający zdolność samodzielnej produkcji paliwa jądrowego zyskuje jednocześnie potencjał, który może w przyszłości zostać wykorzystany do budowy broni jądrowej.
Jednocześnie wielu specjalistów zaznacza, że nawet w przypadku uzyskania takich możliwości droga do skonstruowania broni atomowej zajęłaby wiele lat i napotkałaby silny sprzeciw społeczności międzynarodowej.
Umowa w cieniu napięć na Bliskim Wschodzie
Porozumienie ogłoszono w okresie wzrostu napięcia w regionie. Arabia Saudyjska pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie i gości kilka amerykańskich baz wojskowych, które w ostatnim czasie stały się celem irańskich ataków.
Informację o podpisaniu umowy podano również dwa dni po ogłoszeniu przez wspieranych przez Iran jemeńskich rebeliantów Huti „blokady morskiej” przeciwko Arabii Saudyjskiej.
Kwestia programu nuklearnego pozostaje jednym z głównych punktów sporu między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem. Waszyngton oraz Izrael od dawna deklarują, że ich działania wobec Teheranu mają zapobiec zdobyciu przez Iran broni jądrowej. Władze Iranu konsekwentnie zaprzeczają, że prowadzą taki program.
Kongres zdecyduje o przyszłości porozumienia
Podpisana umowa zostanie teraz przekazana do Kongresu Stanów Zjednoczonych, który może zablokować umowę. Oczekuje się, że część republikanów i demokratów zgłosi wobec niej zastrzeżenia, mimo że Partia Republikańska kontroluje obecnie obie izby Kongresu.
Sekretarz stanu Marco Rubio odrzucił zarzuty krytyków.
Stany Zjednoczone nie zawrą z żadnym krajem na świecie porozumienia, które wiązałoby się z ryzykiem rozprzestrzeniania broni jądrowej – powiedział podczas wizyty na Filipinach.
Krytyczne stanowisko zajęli jednak niektórzy demokraci. Senator Edward Markey zarzucił administracji Donalda Trumpa niekonsekwencję.
Pozwalają Arabii Saudyjskiej rozwijać technologię jądrową, jednocześnie rozpoczynając wojnę z Iranem pod pretekstem zapobiegania powstaniu irańskiej bomby atomowej – oświadczył.
Demokraci przypomnieli również, że jako senator Marco Rubio popierał ustawę, która przewidywała obowiązek uzyskania zgody Kongresu na podobne porozumienie z Arabią Saudyjską.
Możliwy przełom w relacjach USA i Arabii Saudyjskiej
Arabia Saudyjska od lat zabiegała o zawarcie porozumienia nuklearnego z Waszyngtonem. Dotychczas kolejne administracje USA uzależniały zgodę od normalizacji stosunków Rijadu z Izraelem. Według amerykańskich mediów warunek ten miał zostać ostatecznie wycofany.
Zdaniem obserwatorów decyzja administracji Trumpa może wynikać nie tylko z chęci pogłębienia strategicznego partnerstwa z Arabią Saudyjską i zapewnienia amerykańskim firmom wielomiliardowych kontraktów, lecz także z rywalizacji z Rosją i Chinami, które również miały prowadzić rozmowy z Rijadem dotyczące współpracy w sektorze energetyki jądrowej.
Dodatkowe kontrowersje budzą wcześniejsze wypowiedzi faktycznego przywódcy Arabii Saudyjskiej, księcia Mohammeda bin Salmana. W 2018 roku deklarował on, że jego kraj nie zamierza budować broni jądrowej, ale jednocześnie zapowiedział, że jeśli Iran zdobędzie bombę atomową, Arabia Saudyjska „pójdzie w jego ślady tak szybko, jak to możliwe”.