Do tragedii doszło w sobotę, 8 sierpnia, w gęsto zalesionym i trudno dostępnym rejonie Parku Narodowego Tijuca, nieopodal Rio de Janeiro. Helikopter, na pokładzie którego znajdowały się cztery osoby, rozbił się i stanął w płomieniach. Jak przekazał kolumbijski konsulat, wśród ofiar znalazły się trzy kobiety z jednej rodziny oraz pilot maszyny.
Urodzinowe wycieczka
Według ustaleń służb rodzina z Kolumbii przebywała w Brazylii w celach turystycznych. Wycieczka helikopterem miała być wyjątkowym prezentem z okazji 15. urodzin dziewczynki należącej do rodziny.
Maszyna mogła zabrać na pokład tylko trzy osoby, dlatego solenizantka wraz z ojcem oczekiwała na swoją kolej. W katastrofie zginęły jej babcia, ciotka oraz kuzynka.
Wszystkie ofiary - jak podano - spłonęły żywcem.
Akcja ratunkowa i śledztwo
Na miejscu natychmiast pojawiły się brazylijskie służby ratunkowe. Strażacy podkreślają, że akcja była wyjątkowo trudna ze względu na górzysty teren i gęstą roślinność. Przyczyny katastrofy nie są jeszcze znane – wiadomo jedynie, że helikopter nagle zapalił się i runął na ziemię.