We wtorkowy poranek gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow poinformował na Telegramie o tragicznym skutku ataku ukraińskich dronów. W wyniku ostrzału zginęło pięć osób, a sześć kolejnych zostało rannych. Na miejscu wybuchł pożar w jednym z magazynów, który udało się ugasić. Uszkodzeniu uległ także prywatny dom oraz samochód.
Jak poinformowała agencja Reutera, firma Wildberries - jedna z dwóch największych w kraju platform handlu internetowego - potwierdziła atak na magazyn w pobliżu Petersburga w obwodzie leningradzkim. Hale magazynowe stanęły w płomieniach i konieczna była ewakuacja pracowników. Informację tę potwierdził również gubernator obwodu.
Ostrzelane zostały także magazyny Wildberries położone w obwodzie twerskim. Łącznie Kijów ostrzelał nocą trzy magazyny. Nie wiadomo obecnie, czy własnością Wildberries jest także magazyn ostrzelany w miejscowości Chechow w obwodzie moskiewskim, acz wiadomo, że przedsiębiorstwo dysponuje powierzchniami magazynowymi w tym miejscu.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało we wtorek, że w ciągu nocy w 19 różnych regionach kraju zestrzeliło lub zniszczyło 320 ukraińskich dronów.
Ukraińskie drony atakują magazyny rosyjskiej platformy e-commerce
W ostatnich tygodniach armia ukraińska coraz częściej przeprowadza ataki dronami na magazyny rosyjskiej firmy Wildberries, zlokalizowane w różnych regionach Rosji. Jak informuje „The Guardian”, to nowy etap ukraińskiej strategii uderzeń dalekiego zasięgu. Po wcześniejszych atakach na rafinerie i infrastrukturę paliwową, Kijów skupia się teraz na sieciach logistycznych, by osłabić poczucie bezpieczeństwa wśród rosyjskiej ludności.
Wildberries to najpopularniejsza platforma zakupowa wśród Rosjan o niższych dochodach, zwłaszcza poza Moskwą i Petersburgiem. Rozbudowana sieć punktów dystrybucyjnych firmy obejmuje także małe miasta i wsie, gdzie stała się częścią codziennego życia. Na platformie dostępne są również produkty militarne, takie jak kamizelki kuloodporne i hełmy, wykorzystywane przez rosyjskich żołnierzy.
Rosyjski nalot na Sumy
Niepokojące wieści napływają również z Ukrainy. Miasto Sumy, położone blisko granicy z Rosją, po raz kolejny stało się celem rosyjskiego ataku. Jak przekazał gubernator obwodu sumskiego Ołeh Hryhorow, Rosjanie użyli bomb kierowanych, atakując cywilną infrastrukturę miasta.
W wyniku nalotu zginęła starsza kobieta i dwie dziewczynki, a kilka kolejnych osób zostało rannych.
Dziewczynki miały po 5 i 10 lat. Ciała dzieci wydobyto spod gruzów ich domu - czytamy w komunikacie administracji wojskowej obwodu sumskiego.
Sumy od miesięcy regularnie doświadcza rosyjskich ostrzałów.
Atak na Mikołajów i Piwdenne
Szef administracji wojskowej obwodu mikołajowskiego poinformował o kolejnym ataku na Mikołajów i okoliczne tereny. Celem rosyjskich uderzeń były budynki mieszkalne oraz obiekty cywilne. Do ataku wykorzystano drony kamikadze oraz drony FPV.
W wyniku ostrzału zginęła 89-letnia kobieta, a siedem osób zostało rannych. Wśród poszkodowanych są dwie dziewczynki w wieku 2 i 12 lat.
Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, jak relacjonuje agencja Reutera, że w poniedziałek wieczorem w ukraińskich portach Mikołajów i Piwdenne zaatakowano dwa statki do przewozu ładunków suchych, a na południe od Odessy zaatakowano dwa kolejne statki przewożące broń i sprzęt wojskowy.
Przeprowadzono także atak na port w Czarnomorsku i tamtejszą fabrykę części samochodowych, gdzie, według relacji, ukraińskie Siły Zbrojne naprawiały pojazdy wojskowe i przechowywały amunicję i paliwo.
