Ukraińscy śledczy: Samolot UIA mógł zostać zestrzelony rosyjską rakietą

Czwartek, 9 stycznia 2020 (11:17)

Ukraińscy śledczy zamierzają szukać na miejscu katastrofy boeinga linii lotniczych UIA odłamków rosyjskiej rakiety, którą maszyna mogła być zestrzelona - oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow.

Nasza komisja uzgadnia obecnie z władzami irańskimi kwestię wyjazdu na miejsce katastrofy i zamierza przeprowadzić poszukiwania odłamków rosyjskiej rakiety Tor zgodnie z danymi, które opublikowano w internecie - powiedział Daniłow cytowany w czwartek przez portal Censor.net.ua.

Tor to rosyjski system pocisków kierowanych ziemia-powietrze, przeznaczony do zwalczania celów na małych i średnich wysokościach.

Badane są różne wersje nieoczekiwanego upadku samolotu. Wśród głównych jest zestrzelenie samolotu rakietą Tor - oświadczył Daniłow. 

Samolot próbował zawrócić na lotnisko

Samolot wystartował z Teheranu do Kijowa o godzinie 6:12. Dwie minuty później, kiedy był na wysokości 2400 metrów, zniknął z radarów, po chwili rozbił się o ziemię. Wtedy też doszło do eksplozji. Najprawdopodobniej dlatego, że maszyna miała baki pełne paliwa.

Moment katastrofy ukraińskiego boeinga 737 w Iranie. Zginęło 176 osób /RUPTLY/x-news

W raporcie, opracowanym przez irańską agencję lotnictwa cywilnego, zacytowano świadków będących w pobliżu miejsca katastrofy oraz w samolocie przelatującym na dużej wysokości. Twierdzą oni, że boeing ukraińskich linii lotniczych UIA płonął, kiedy był jeszcze w powietrzu.

Załoga próbowała zawrócić maszynę na lotnisko - stwierdza wstępny raport, na który powołuje się agencja AP. AFP, również powołując się na irański raport z dochodzenia w sprawie katastrofy, pisze natomiast, że samolot zawrócił, gdy stwierdzono "problem".

W katastrofie zginęło 176 osób - wszystkie, które były na pokładzie boeinga. Wśród ofiar najwięcej jest obywateli Kanady -  63. Premier tego kraju Justin Trudeau poinformował, że aż 138 pasażerów samolotu zmierzało do Kanady. W Kijowie mieli się przesiąść do samolotu do Toronto. Wśród ofiar katastrofy były między innymi rodziny z dziećmi, studenci i pracownicy naukowi - powiedział.

ZOBACZ: Spadająca kula ognia i potężna eksplozja. Nowe nagranie katastrofy samolotu w Iranie

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Arkadiusz Grochot

RMF FM/PAP