To nie tak, że ukraińskie zdolności do produkcji dronów nie są wystarczające. Tu chodzi o banalny problem nieprzekazywania w terminie funduszy przez naszych partnerów, (o) finansowanie, które jest po prostu wolniejsze od naszych planów – stwierdził Browdi w rozmowie z agencją Associated Press.
Wojskowy zapewnił, że gdyby pieniądze trafiały do Ukrainy szybciej, jego wojska mogłyby przeprowadzać nawet siedem razy więcej ataków. W rozmowie z AP mówił, że Ukraińcy skutecznie niszczą rosyjskie systemy rakietowe na Krymie, o czym świadczy fakt, że podczas ostatnich czterech dużych ataków rakietowych na Ukrainę Rosja wystrzeliła z Krymu jedynie pięć rakiet.
Kijów skupia się także na niszczeniu zestawów obrony powietrznej wroga, by stworzyć „okno możliwości” do prowadzenia skutecznych ataków z użyciem dronów i rakiet. W ostatnich kilku miesiącach Siły Zbrojne Ukrainy zniszczyły ponad 300 różnych elementów rosyjskiej obrony przeciwlotniczej na Krymie. Poza tym uderzano w mosty, magazyny ropy, infrastrukturę energetyczną i kolejową.
Robert „Madiar” Browdi twierdzi jednak, że jego siły dysponują obecnie tylko około 14 proc. wyposażenia potrzebnego do pełnego przeprowadzenia ukraińskiej strategii dotyczącej Krymu. Jego zdaniem półwysep jest jednym z kluczowych elementów planu zakończenia wojny.
Ataki na Wildberries „uzasadnione”
Od połowy lipca Ukraina przeprowadziła także ponad 20 ataków na magazyny i centra logistyczne rosyjskiej platformy handlowej Wildberries, znajdującej się w Rosji i na Krymie. Browdi uważa, że firma jest uzasadnionym celem, ponieważ sprzedaje między innymi sprzęt wykorzystywany przez rosyjskich żołnierzy, taki jak hełmy czy kamizelki kuloodporne. Zapowiedział, że ataki będą kontynuowane, dopóki firma nie przestanie być zdolna do normalnego funkcjonowania.
Trzy główne zagrożenia
Dowódca wskazał również trzy główne zagrożenia, z którymi - jego zdaniem - musi liczyć się Ukraina.
Pierwszym jest rozwijanie przez Rosję własnego systemu łączności satelitarnej, który mógłby w przyszłości stanowić konkurencję dla Starlinka i zmniejszyć zależność rosyjskich wojsk od zagranicznych systemów. Zdaniem rozmówcy AP byłoby to groźne nie tylko dla Ukrainy, ale i innych państwa.
Drugim zagrożeniem są nowe rosyjskie drony Shahed wyposażone w silniki odrzutowe. Są one szybsze i trudniejsze do zestrzelenia. Według Browdiego Rosjanie w ostatnich tygodniach używali ich około dwa i pół razy częściej niż wcześniej.
Trzecim zagrożeniem jest rosnąca zdolność Rosji do przeprowadzania jednoczesnych ataków rakietowych. Browdi twierdzi, że rosyjska armia może obecnie wystrzelić w jednym ataku nawet 77 pocisków balistycznych, a jej docelową zdolnością ma być jednoczesne użycie około 200 rakiet.
Robert „Madiar” Browdi przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny w 2022 roku prowadził międzynarodową firmę zajmującą się handlem zbożem. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji wstąpił do armii i szybko awansował. W 2025 roku został dowódcą utworzonych wówczas Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy.