RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tylko dwa pociski zestrzelone. Zełenski prosi, Trump odmawia

Autor: Publikacja: Sobota, 1 sierpnia (11:56)

Zaledwie dwa pociski rakietowe zestrzeliła ukraińska obrona powietrzna podczas kolejnego zmasowanego ataku powietrznego. Wojska Kijowa nie radzą sobie szczególnie z pociskami balistycznymi, na co wpływ mają niedobory rakiet przechwytujących do systemów Patriot. Wołodymyr Zełenski prosi Donalda Trumpa o pomoc, ale ten ciągle odmawia.

Tylko dwa pociski zestrzelone. Zełenski prosi, Trump odmawia
Wołodymyr Zełenski; fot. JOE RAEDLE/Getty /AFP/East News

W sobotnią noc siły rosyjskie przeprowadziły kolejny zmasowany atak powietrzny na Ukrainę, obierając za cel głównie obwód kijowski i Kijów. Z informacji Sił Powietrznych Ukrainy wynika, że Rosjanie wykorzystali 35 pocisków rakietowych różnego typu i 185 dronów uderzeniowych.

Wśród wystrzelonych przez Rosję pocisków rakietowych znalazły się: cztery przeciwokrętowe pociski manewrujące Cyrkon i Oniks, 27 pocisków balistycznych Iskander-M i S-400, dwa pociski przeciwradarowe Ch-31 oraz dwa pociski manewrujące Ch-59/Ch-69. „Według wstępnych danych, o godz. 9:30 systemy obrony powietrznej zneutralizowały 156 celów - dwa pociski i 154 drony różnego typu” - czytamy w komunikacie Sił Powietrznych Ukrainy. Pociski rakietowe, jakie udało się zestrzelić Ukraińcom, to jeden pocisk balistyczny Iskander-M/S-400 i pocisk manewrujący Ch-59/Ch-69.

„Według wstępnych informacji, do godz. 9:30 odnotowano trafienia czterech pocisków przeciwokrętowych, 26 pocisków balistycznych oraz 23 dronów uderzeniowych w 21 lokalizacjach, a także upadek zestrzelonych obiektów (ich szczątków) w dwóch miejscach. Ponadto trzy pociski rakietowe nie osiągnęły wyznaczonych celów” - podkreślono.

Problem z pociskami balistycznymi

Jak na dłoni widać, że Ukraińcy mają problem przede wszystkim z rosyjskimi pociskami balistycznymi, na co uwagę zwrócił - komentując sobotnie uderzenie na Kijów - prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. 

„Minionej nocy udało się zestrzelić tylko jeden pocisk balistyczny, ponieważ zabrakło pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot. Taki niedobór pocisków przechwytujących do zwalczania pocisków balistycznych jedynie zachęca Rosję do przeprowadzania kolejnych ataków wymierzonych w życie ludzi” - zaznaczył ukraiński przywódca w mediach społecznościowych.

Kijów od dawna stara się o uzupełnienie zapasów tej drogocennej amunicji, ale Stany Zjednoczone, gdzie produkowane są Patrioty i dedykowane do nich pociski, na razie nie są skore do pomocy. Już minionej zimy Ukraina dysponowała ograniczoną liczbą pocisków przechwytujących do systemów Patriot, zdolnych zestrzeliwać rosyjskie rakiety i chronić infrastrukturę krytyczną.

Od tego czasu USA znacznie uszczupliły swoje zapasy z powodu wojny na Bliskim Wschodzie. Jak podaje Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, amerykański think tank z siedzibą w Waszyngtonie, Amerykanie posiadają obecnie zaledwie 759 nowoczesnych pocisków przechywtujących do systemów Patriot (PAC-3), co stanowi około jedną trzecią pierwotnego stanu magazynowego. Tymczasem roczna produkcja takiej amunicji przez amerykańską firmę Lockheed Martin nie przekracza 600-620 sztuk.

Nie ma się zatem co dziwić, że Amerykanie nie chcą dzielić się z Ukraińcami tym cennym zasobem. Ci jednak próbują. We wtorek, jak informuje „The Atlantic”, podczas spotkania z Donaldem Trumpem w Białym Domu, Wołodymyr Zełenski poprosił o prezydenta USA o przekazanie 300 pocisków Patriot, aby chronić ukraińskie miasta przed - co jest wysoce prawdopodobne - kolejnymi zimowymi atakami Rosjan.

Amerykański przywódca - według „The Atlantic” - nie przystał na takie rozwiązanie, w zamian za to - podczas szczytu NATO w Ankarze na początku lipca - zapowiedział w rozmowie z prezydentem Ukrainy, że Kijów trzyma licencję na produkcję rakiet do systemów Patriot w Ukrainie. Zełenski przekazał serwisowi Axios, że także podczas wtorkowego spotkania w Białym Domu Trump miał zgodzić się na wydanie licencji na produkcję pocisków.

Co dzieje się na Ukrainie? Komentarz Bartłomieja Wypartowicza z portalu Defence24
Czas: 11:30

Licencji jednak nie będzie

Zapewnienia o udzieleniu Ukrainie licencji na produkowanie pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej Patriot sprawiły, że w Kijowie powiało optymizmem. Jednak wczoraj amerykański prezydent rozwiał wszelkie nadzieje, mówiąc, że nie zgodził się na produkcję amunicji przez Ukrainę

Ta broń jest niesamowita. Musimy być bardzo ostrożni z pozwalaniem komukolwiek na jej budowanie - stwierdził w rozmowie z mediami podczas posiedzenia swojego gabinetu.

Na razie się na to nie zgodziliśmy. Rozmawiamy o tym, ale trudno jest oddawać taką technologię. Nie sądzę, żeby do tego kiedykolwiek doszło. Wiecie, ludzie, którym daje się taką technologię, mogą kiedyś zwrócić się przeciwko wam. Wiecie, że to jest możliwe. Spójrzcie na wojny, zdarzyło się to już kilka razy na przestrzeni lat, prawda? Dlatego musimy być bardzo ostrożni - mówił.

Również w czwartek prezydent USA powiedział dziennikowi „Financial Times”, że „nie jest pewny”, czy udzieli Ukrainie licencji na produkcję pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej Patriot.

Wahania amerykańskiej administracji wykorzystuje zatem Rosja, co rusz przeprowadzając zmasowane ataki powietrzne na ukraińskie miasta. Jeśli nic się nie zmieni, Ukraińców czekają kolejne bardzo trudne miesiące.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: