Donald Trump zjawił się w poniedziałek na meczu finału NBA w Nowym Jorku, ale niekoniecznie będzie go mile wspominał. Prezydent USA został wygwizdany przed rozpoczęciem spotkania w Madison Square Garden. Po drodze do hali mijał nieprzychylne transparenty.
- Donald Trump został wygwizdany podczas 3. meczu finałowego NBA w Nowym Jorku.
- Obecność prezydenta USA wymusiła wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa na Manhattanie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Pochodzący z Nowego Jorku Donald Trump to pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych, który zjawił się na finałowych rozgrywkach NBA. Trump był gościem prezesa klubu New York Knicks Jamesa Dolana, swojego wieloletniego przyjaciela, który przekazał setki tysięcy dolarów na jego kampanie prezydenckie - zaznaczył na swej stronie internetowej magazyn "Time".
W loży w razem z Trumpem byli m.in. sekretarz transportu Sean Duffy i wnuczka Kai Trump.
Prezydent został głośno wygwizdany, gdy podczas odśpiewywania hymnu USA pokazano jego twarz na telebimie - poinformowali dziennikarze towarzyszący głowie państwa. "Gwizdy były głośne i trwały przez dłuższą chwilę, ale szybko zamieniły się w wiwaty, gdy kamera skierowała się na (koszykarza) Jalena Brunsona na boisku" - relacjonował jeden z reporterów.
Gwizdy słychać też na nagraniach opublikowanych w internecie.


