Tragedia na placu zabaw w Hiszpanii. Zmarło drugie dziecko

Poniedziałek, 10 stycznia (12:05)

W Szpitalu Klinicznym w Walencji zmarła rano 4-letnia dziewczynka ranna w wypadku na placu zabaw w mieście Mislata, na wschodzie Hiszpanii. W sumie w zdarzeniu zginęło dwoje dzieci, a siedmioro zostało rannych.

O śmierci dziewczynki poinformowały władze Mislaty. W komunikacie podano, że w związku z tragicznym zdarzeniem wprowadzona zostaje 48-godzinna żałoba na terenie całej gminy Mislata. Odwołane są wszystkie wydarzenia zaplanowane do środowego popołudnia.

Do tragedii doszło 4 stycznia wieczorem na prowizorycznym placu zabaw wchodzącym w skład lokalnego festynu.

Na skutek silnego podmuchu wiatru, struktura dmuchanego zamku przewróciła się, przygniatając kilkoro dzieci.

Najbardziej poszkodowane zostały dwie dziewczynki - 8- i 4-latka, które spadły z dużej wysokości na chodnik, doznając poważnych urazów głowy. Pierwsza z nich zmarła w szpitalu w Walencji dzień po tragicznym zdarzeniu.

Według policyjnego dochodzenia do wypadku przyczyniły się zaniedbania organizatora zabawy, który z powodu pogorszenia się pogody, powinien zakazać dzieciom wstępu na dmuchaną strukturę. Śledczy potwierdzili też, że nie była ona w żaden sposób przytwierdzona do podłoża.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Karol Żak

RMF24-PAP