Jednym z najbardziej dotkliwych przypadków jest sytuacja we wsi Fasa’il w Dolinie Jordanu. W czerwcu izraelscy osadnicy przejęli tam rurę nawadniającą, z której od pokoleń korzystali palestyńscy rolnicy. Woda ze źródła została przekierowana do dawnego basenu na stanowisku archeologicznym, który obecnie reklamowany jest jako atrakcja turystyczna. Minister finansów Izraela, Becalel Smotricz, zapowiedział wsparcie finansowe na rozwój tego miejsca – inwestycja ma wynieść 3 miliony szekli, czyli około 3,8 miliona złotych.
To cicha wojna o wodę
Palestyńscy mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia. Do dziś nie mamy dostępu do wody, od której zależą nasze domy, źródła utrzymania i ziemia rolna – mówi Saad Nemer, jeden z rolników z Fasa’il. Przedstawił on dokumenty potwierdzające własność ziemi i źródła, jednak nie wpłynęło to na zmianę sytuacji.
Podobne zdarzenia mają miejsce także w innych częściach Zachodniego Brzegu. W Kusrze osadnicy odcięli wodę i prąd trzem palestyńskim domom, które od kilku dni są oblężone. Według palestyńskich badaczy, osadnicy kontrolują już 95 procent źródeł w północnej części Doliny Jordanu. To cicha wojna o wodę, która zabija Palestyńczyków – ocenia Adel Jasin z Palestyńskiej Władzy Wodnej.
Sytuacji nie poprawia rosnąca liczba ataków ze strony izraelskich osadników. W pierwszej połowie 2026 roku odnotowano ich aż 660 – to o 63 procent więcej niż rok wcześniej. W wyniku tych działań zginęło już 21 Palestyńczyków.
Przemoc, niszczenie mienia i infrastruktury
Od czasu wojny sześciodniowej w 1967 roku Izrael zbudował na Zachodnim Brzegu setki osiedli. Część z nich powstaje bez zgody władz i jest nielegalna nawet według izraelskiego prawa, choć często później zostaje zalegalizowana. Według raportu ONZ, do końca maja 2025 roku istniało tam 271 takich przyczółków. Zgodnie z prawem międzynarodowym, izraelskie osiedla na terytoriach okupowanych są nielegalne.
Ekspansji osadniczej towarzyszy przemoc wobec Palestyńczyków oraz niszczenie ich mienia i infrastruktury. ONZ alarmuje, że działania osadników mają na celu zmuszenie Palestyńczyków do opuszczenia swoich domów i ziem, co wzmacnia proces aneksji okupowanych terytoriów. Według szacunków, osadnicy przejęli już co najmniej 14 procent powierzchni Zachodniego Brzegu.
Dla wielu izraelskich osadników Zachodni Brzeg to nie tylko kwestia polityczna, ale także religijna. Określają ten teren biblijnymi nazwami Judea i Samaria, uznając go za część żydowskiej ojczyzny obiecanej przez Boga.
Sytuacja na Zachodnim Brzegu pozostaje napięta, a walka o dostęp do wody staje się kolejnym frontem w trwającym od dekad konflikcie izraelsko-palestyńskim.