RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Telefon czy cukinia? Włoszka zapowiada batalię w Sądzie Najwyższym

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 13 sierpnia 2026 (06:50)

Mieszkanka okolic Udine została ukarana mandatem w wysokośći 320 euro za korzystanie z telefonu podczas jazdy samochodem. Kobieta przekonywała jednak, że funkcjonariusze pomylili telefon z plastrem smażonej cukinii, który właśnie jadła. Sąd apelacyjny w Trieście nie dał wiary tej wersji wydarzeń.

Telefon czy cukinia? Włoszka zapowiada batalię w Sądzie Najwyższym
Włoszka ukarana mandatem za trzymanie telefonu podczas jazdy twierdzi, że miała w ręku cukinię (zdjęcie ilustracyjne) /Shutterstock

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2020 roku w regionie Friuli-Wenecja Julijska na północy Włoch - podał dziennik „Il Messaggero Veneto”. Patrol karabinierów uznał, że kierująca autem kobieta trzymała w ręku telefon komórkowy. Nałożono na nią mandat w wysokości 320 euro.

Ukarana zaskarżyła decyzję. Twierdziła, że w czasie kontroli nie korzystała z telefonu, lecz jadła plaster smażonej cukinii. Przed sądem przedstawiła wykaz połączeń, który - jak argumentowała - miał potwierdzać, że nie rozmawiała wtedy z nikim przez telefon.

Jej obrońca zwracał też uwagę, że samochód był wyposażony w zestaw głośnomówiący.

Zarzut wobec karabinierów

Kobieta złożyła również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy. Zarzuciła im, że w protokole nie odnotowali prawdziwego - w jej ocenie - przebiegu zdarzenia, czyli tego, że trzymała cukinię, a nie telefon.

Sąd pierwszej instancji wskazał jednak, że podczas kontroli kierująca nie zgłosiła zastrzeżeń do ustaleń patrolu. Swoją wersję przedstawiła dopiero po otrzymaniu mandatu, w trakcie jego zaskarżania.

Sąd oddalił skargę. To jednak nie koniec

Sąd apelacyjny w Trieście utrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie i oddalił skargę. W uzasadnieniu zaznaczono, że nawet jeśli w samochodzie znajdowała się cukinia, a kierująca miała do dyspozycji zestaw głośnomówiący, nie dowodzi to błędu karabinierów.

Podkreślono, że telefon podczas prowadzenia auta może być używany nie tylko do rozmów, ale także między innymi do wysyłania wiadomości i korzystania z internetu.

Kobieta musi teraz zapłacić 320 euro mandatu oraz niemal 500 euro kosztów postępowania apelacyjnego. Zapowiedziała, że skieruje sprawę do włoskiego Sądu Najwyższego.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: