RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tajne dokumenty Kremla ujawnione. Putin chce zmusić Ukraińców do ucieczki z Kijowa

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 3 października (19:52) Aktualizacja: Sobota, 3 października (20:29)

Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział w rozmowie z agencją Reutera zdecydowaną odpowiedź na nową falę rosyjskich ataków wymierzonych w ukraińską infrastrukturę. Ujawnił też, że ukraiński wywiad wszedł w posiadanie tajnych dokumentów Kremla, które znacznie poszerzają wachlarze celów cywilnych będących celem dla rosyjskich uderzeń.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Tajne dokumenty Kremla ujawnione. Putin chce zmusić Ukraińców do ucieczki z Kijowa
Pomnik Matki Ojczyzny w Kijowie /Shutterstock

Nowa doktryna Kremla: Ataki na cywilną infrastrukturę

Według informacji przekazanych przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ukraiński wywiad zdobył dokumenty potwierdzające, że Rosja przygotowuje się do rozszerzenia zakresu ataków na cele cywilne przed nadchodzącą zimą. Nowa strategia, zatwierdzona przez Władimira Putina, zakłada uderzenia w szkoły, szpitale, drogi oraz kluczową infrastrukturę logistyczną. Celem tych działań ma być wywarcie presji na mieszkańców Kijowa i zmuszenie ich do opuszczenia miasta.

Widzieliśmy dokumenty i wiemy, że zezwalają one na atakowanie infrastruktury, logistyki, dróg, szkół, szpitali, aby wywrzeć presję na ludzi, by opuścili stolicę i inne miasta - podkreślił Zełenski. 

Według Zełenskiego za tą zmianą strategii stoi chęć Putina do zaprezentowania się jako silny przywódca w momencie, gdy jego armia traci pozycje w kluczowym regionie frontu i ponosi coraz większe straty w ludziach.

Kreml nie odniósł się do tych doniesień, jednak wydał oświadczenie wzywające obcokrajowców do opuszczenia Kijowa. Rosyjskie MSZ poinformowało, że Moskwa będzie nadal systematycznie uderzać w wyznaczone cele w ramach działań odwetowych za ataki Ukrainy na terytorium Rosji w ostatnich miesiącach.

Ukraińska odpowiedź: Rafinerie pod ostrzałem

W odpowiedzi na rosyjską eskalację, Ukraina zamierza zintensyfikować ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej. Musimy reagować w każdy możliwy sposób. Na ich ataki na naszą infrastrukturę energetyczną musimy odpowiadać uderzeniami w ich infrastrukturę energetyczną. Przede wszystkim w rafinerie ropy naftowej – to one dostarczają im środków na tę wojnę – zapowiedział Zełenski.

Jednocześnie prezydent Ukrainy zapewnił, że Kijów nie będzie odpowiadał tym samym, co Rosja. Nie będziemy – tak jak oni – atakować żadnych obiektów cywilnych – dodał.

Reuters przypomniał, że w ubiegłym miesiącu prezydent USA Donald Trump zaapelował do Ukrainy, aby ta przestała atakować rosyjskie rafinerie. Zdaniem Waszyngtonu doprowadziło to do wzrostu cen oleju napędowego na świecie.

Ataki na rosyjski sektor paliwowy (rafinerie, terminale, tankowce itp.) prowadzone z dużą intensywnością od 2025 roku spowodowały znaczne problemy w zakresie rosyjskich zdolności produkcyjnych (oceniane nawet na 40 proc.), co skutkuje m.in. problemami z eksportem i brakami paliwa w wielu regionach kraju. Ukraina deklaruje gotowość do przerwania ataków na obiekty energetyczne, jeśli do tego samego zobowiąże się Rosja, która odrzuca te propozycje.

Kontrofensywa „Vivaldi” i presja dyplomatyczna

Ukraińska armia kontynuuje kontrofensywę w Donbasie, odzyskując kolejne tereny. Według Zełenskiego, w ostatnich tygodniach udało się odbić około 140 km kw. wschodniego Donbasu – regionu kluczowego dla rosyjskich planów negocjacyjnych.

Równolegle trwają zabiegi dyplomatyczne, jak chociażby zaproszenie przez USA Rosji na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu na Florydzie. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa podejmuje próby wznowienia rozmów pokojowych, jednak Zełenski ostrzega przed normalizacją stosunków z Rosją bez gwarancji pokoju. 

Sama normalizacja stosunków nie byłaby uczciwa. Pokój jest ważniejszy niż jakakolwiek gospodarka – powiedział, podkreślając, że wszelkie rozmowy muszą być powiązane z zakończeniem działań wojennych.

Antidotum na ataki

Zełenski zaznaczył, że trwają prace nad znalezieniem alternatywnych sposobów walki z nowym typem bezzałogowców z napędem odrzutowym np. używanie silniejszych narzędzi do zakłócania pracy dronów. Zapowiedział, że w drugiej połowie października do Ukrainy trafi dostawa tanich i małych pocisków przeciwlotniczych, które pozwolą na zestrzeliwanie tych dronów. 

Zełenski poinformował w miniony czwartek o pierwszym użyciu bojowym wyprodukowanego w kraju pocisku balistycznego FP-7. W rozmowie z Reutersem powiedział, że rozmawiał z firmą produkującą tego typu pociski, aby przyśpieszyć pracę nad innym modelem. Prezydent przyznał, że mają one być gotowe jeszcze tej jesieni.  

Projekt rakiety balistycznej FP-7 jest rozwijany przez ukraińską spółkę Fire Point. Firma zajmuje się też produkcją dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących FP-5 Flamingo. Jej prezes Iryna Terech mówiła na początku września br. podczas targów zbrojeniowych w Kielcach, że kluczowym projektem pozostaje własny ukraiński program balistyczny. 

Zima pod znakiem zagrożenia

Ukraińscy urzędnicy ostrzegają, że Rosja gromadzi setki pocisków balistycznych w ramach przygotowań do zimowej ofensywy. Zeszłoroczne ataki pozbawiły miliony Ukraińców dostępu do prądu i ogrzewania na wiele dni. W ostatnim tygodniu rosyjskie drony i pociski uderzały w infrastrukturę energetyczną, telekomunikacyjną oraz mosty na Dnieprze, po raz pierwszy od początku wojny.

Zełenski powiedział także, że ostatnia fala wtargnięć rosyjskich dronów i ataków hybrydowych w Europie jest próbą zastraszenia społeczeństwa. Jego zdaniem celem Kremla jest dokonanie podziałów w społeczeństwach państw wspierających Kijów. 


Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: