RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tajna operacja z udziałem Trumpa. W ostatniej chwili opuścił Air Force One

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 11 sierpnia 2026 (08:05)

Donald Trump, objęty - według amerykańskich mediów - wiarygodnym zagrożeniem ze strony Iranu, miał opuścić Turcję innym samolotem niż ten, którym oficjalnie podróżował. „Washington Post” podaje, że działania miały zmylić potencjalnych obserwatorów, dziennikarzy, a nawet część personelu Białego Domu.

Tajna operacja z udziałem Trumpa. W ostatniej chwili opuścił Air Force One
Donald Trump wsiadający na pokład samolotu Air Force One, zdjęcie z 2 sierpnia 2026 r.; fot. AARON SCHWARTZ /AFP/East News
  • „Washington Post” twierdzi, że Donald Trump potajemnie opuścił Turcję wojskowym samolotem C-32A, mimo że oficjalnie wskazywano na Air Force One.
  • Operacja miała zmylić obserwatorów po informacjach o wiarygodnym zagrożeniu zamachem ze strony Iranu.
  • O planie miała nie wiedzieć nawet część pracowników Białego Domu.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

„Washington Post” pisze, że 8 lipca, po udziale w szczycie NATO w Turcji, Donald Trump nie odleciał do Wielkiej Brytanii na pokładzie samolotu przedstawianego przez Biały Dom jako Air Force One. Gazeta, powołując się na przeanalizowane materiały i rozmowy ze źródłami, twierdzi, że prezydent USA potajemnie przesiadł się do mniejszej wojskowej maszyny C-32A.

Prezydent miał opuścić samolot w samochodzie cateringowym

Kamery zarejestrowały, jak Donald Trump w Ankarze wchodzi na pokład starszego samolotu używanego jako Air Force One. Oficjalnie to właśnie tą maszyną miał następnie wyruszyć do Wielkiej Brytanii.

„Washington Post” ustalił jednak, że prezydent USA wraz z kilkoma współpracownikami miał opuścić samolot bez wiedzy osób znajdujących się na pokładzie. W tym celu wykorzystano lotniskowy samochód cateringowy - kontener pojazdu podniesiono do poziomu drzwi po przeciwnej stronie maszyny niż główne wejście.

Po kilku minutach amerykański przywódca miał zostać przewieziony tym samym pojazdem do wojskowego samolotu C-32A. Do maszyny osobno wszedł sekretarz obrony Pete Hegseth, korzystając z zewnętrznych schodów. Miało to sprawić, by lot wyglądał jak rutynowy. Źródło „Washington Post” podaje, że szef Pentagonu podróżował z prezydentem do Wielkiej Brytanii.

Air Force One miał zmylić obserwatorów

Starszy Air Force One, na pokładzie którego znajdowali się dziennikarze i część pracowników Białego Domu, miał w tej operacji pełnić rolę samolotu odwracającego uwagę. Przez kilka godzin faktyczne miejsce pobytu Trumpa miało pozostawać nieznane opinii publicznej, a także wielu wysokim rangą urzędnikom.

Biały Dom utrzymywał w tym czasie, że prezydent opuścił Turcję na pokładzie Air Force One. Wcześniej Trump informował, że nie będzie korzystał z nowszego Boeinga 747-8, przekazanego Stanom Zjednoczonym przez Katar, którym przyleciał do Turcji. Tłumaczył, że maszyna leci do Wielkiej Brytanii, aby mogli ją obejrzeć amerykańscy żołnierze.

Amerykański dziennik przypomina, że bezpieczeństwo samolotu przekazanego przez Katar zostało zakwestionowane, a Trump powiedział w ubiegłym miesiącu, po zakończeniu podróży do Turcji, że maszyna przejdzie dodatkowe modernizacje.

Nie wiadomo, w jaki sposób Trump po lądowaniu w Wielkiej Brytanii przemieścił się z C-32A na pokład starszego Air Force One. To właśnie z tej maszyny prezydent później wysiadł przed kamerami, a następnie przesiadł się do nowego Boeinga 747-8 i odleciał do Waszyngtonu.

Zagrożenie miało pochodzić z Iranu

Według amerykańskiego urzędnika, cytowanego przez „Washington Post”, wiarygodna groźba zamachu ze strony Iranu stała się podstawą „operacji dezinformacyjnej”. Dodatkowe środki bezpieczeństwa podjęto po wznowieniu przez USA nalotów na Iran, zarządzonych przez Trumpa po załamaniu negocjacji Waszyngtonu z Teheranem.

Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung, pytany o podróż Trumpa z Turcji, podkreślił, że nowy Air Force One jest wyposażony w zaawansowane systemy ochrony. Jest wielu wrogów Ameryki, którzy biorą go na cel, i wykorzystujemy wszelkie dostępne nam środki, aby przeciwdziałać tym zagrożeniom - oświadczył.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: