RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Syn prezydenta USA miał bawić się za rosyjskie pieniądze

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 14 września 2026 (17:31) Aktualizacja: Poniedziałek, 14 września 2026 (21:54)

Rosyjski oligarcha Umar Kriemliow, kojarzony z Kremlem i Władimirem Putinem, miał pokryć dużą część kosztów majowego wesela syna prezydenta USA Donalda Trumpa Jr. Impreza odbyła się na prywatnej wyspie na Bahamach. O sprawie poinformował amerykański portal śledczy ProPublica.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Syn prezydenta USA miał bawić się za rosyjskie pieniądze
Rosyjski oligarcha miał pokryć część kosztów wesela Donalda Trumpa Jr. (Zdjęcie ilustracyjne, Fot. ALEX WONG/Getty AFP) /East News

Według ustaleń dziennikarzy Kriemliow, były członek gangu motocyklowego Nocne Wilki zapłacił za wynajęcie wyspy (100 tys. dolarów za noc) i pokaz fajerwerków (70 tys.). Jego współpracownicy mieli również pomagać w przygotowaniu trzydniowego wesela. Pieniądze miały pochodzić z konta w Dubaju powiązanego z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Bokserskim (IBA), któremu Kriemliow przewodzi.

IBA przez lata otrzymywała finansowanie od rosyjskiego Gazpromu. Organizacja została także wykluczona z organizacji turnieju bokserskiego podczas igrzysk olimpijskich m.in. z powodu zastrzeżeń dotyczących przejrzystości jej finansów.

Trump Jr. nie zaprzecza. Na weselu pojawili się Rosjanie

Rzecznik Donalda Trumpa Jr. nie zaprzeczył, że Kriemliow finansował część uroczystości. Określił go jako „osobistego przyjaciela Dona”, którego ten miał poznać w środowisku myśliwych. Jednocześnie przedstawiciel Erica Trumpa powiedział, że nie zna Kriemliowa. Rzecznicy Trumpa jr. i Kriemliowa zaznaczyli, że nie łączą ich więzy biznesowe.

ProPublica podała również, że na weselu pojawiło się około 50 osób, w tym liczna grupa Rosjan. Ich obecność miała zaskoczyć część pozostałych gości. Wśród zaproszonych miał być m.in. Aleksandr Łagutin, związany wcześniej z rosyjskimi firmami z sektora zbrojeniowego i energetycznego.

Na uroczystości zabrakło prezydenta USA Donalda Trumpa. Swoją nieobecność tłumaczył m.in. trwającą wówczas wojną z Iranem.

„Przyjaźń nie wymaga motywacji politycznej”

Do sprawy odniosła się żona Donalda Trumpa juniora, Bettina Trump. W poniedziałek, w instagramowym poście, który podpisała razem z mężem, wskazała, iż Kriemliow nie był na ich ślubie, który odbył się w towarzystwie tylko rodziny, a jedynie opłacił dwa dni zabawy po ślubie.

„Ten weekend (...) nigdy nie miał być naszym weekendem ślubnym. Kiedy nasze pierwotne plany się zmieniły, po prostu postanowiliśmy pobrać się wcześniej i przybyliśmy na już zaplanowany weekend jako nowożeńcy” - wyjaśniła. „Nasz drogi przyjaciel Umar bardzo hojnie zorganizował dla nas dwie niesamowite imprezy PO naszym ślubie” - dodała.

Synowa prezydenta zarzuciła portalowi ProPublica, że przekształcił gest oligarchy „w coś politycznego lub złowrogiego tylko ze względu na to, kim ktoś jest lub skąd pochodzi”.

„Przyjaźń nie wymaga motywacji politycznej. Hojność nie wiąże się automatycznie z jakąś agendą. A czasami prezent ślubny to po prostu prezent ślubny” - zaznaczyła była modelka, druga żona Trumpa jr.

Kontakty z rosyjskimi elitami budzą pytania

Kriemliow, urodzony jako Umar Lutfułojew, ma być blisko związany z Aleksiejem Rubieżnojem, wysokim rangą rosyjskim funkcjonariuszem odpowiedzialnym za ochronę prezydenta Rosji. Według rosyjskiego portalu Projekt Kriemliow ma kryminalną przeszłość, a dzięki swoim kontaktom z szefem ochroniarzy Putina miał przejąć kontrolę nad kilkoma firmami bukmacherskimi w Rosji.

Tuż przed weselem Trumpa Jr. Kriemliow miał również znaleźć się w rosyjskiej delegacji towarzyszącej Władimirowi Putinowi podczas jego wizyty w Chinach.

Jak pisze ProPublica jest też zaangażowany w pracę organizacji Zdrowa Ojczyzna, która - według ukraińskich władz - bierze udział w programie wywożenia i indoktrynacji dzieci z Ukrainy.

Informacje o finansowaniu wesela wzbudziły zaniepokojenie ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem narodowym. Były funkcjonariusz FBI Frank Montoya Jr., który piastował wysokie stanowiska w kontrwywiadzie, zwrócił uwagę, że przyjęcie tak dużej przysługi od rosyjskiego oligarchy może stworzyć sytuację, w której obdarowany czuje się zobowiązany wobec darczyńcy. Jego zdaniem jest to szczególnie problematyczne w przypadku syna urzędującego prezydenta USA.

Donald Trump Jr. nie pełni oficjalnej funkcji w administracji swojego ojca. Media przypisują mu jednak znaczący wpływ na prezydenta i udział w wyborze osób nominowanych na stanowiska w administracji. Jednocześnie Trump Jr. działa w rodzinnym biznesie, prowadzi działalność związaną z kryptowalutami oraz jest założycielem prywatnego klubu w Waszyngtonie, skupiającego przedstawicieli świata polityki i biznesu.

ProPublica to amerykański portal specjalizujący się w dziennikarstwie śledczym. Jego dziennikarze wielokrotnie otrzymywali Nagrodę Pulitzera.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: USA

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: