RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

"Statek-matka" w powietrzu i ładunek przy Antonowie. Szokujące kulisy incydentu w Lipsku

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 (11:24)

Niemieccy śledczy coraz poważniej rozważają scenariusz, według którego incydent na lotnisku w Lipsku był „wysoce złożoną operacją wojskową” z wykorzystaniem dwóch dronów - podał „Bild”, powołując się na wstępne ustalenia służb. Jeden bezzałogowiec znaleziono na płycie lotniska obok ukraińskiego samolotu Antonow, drugi miał pozostawać w powietrzu i umożliwiać zdalne sterowanie.

"Statek-matka" w powietrzu i ładunek przy Antonowie. Szokujące kulisy incydentu w Lipsku
Niemieckie służby przy samolocie transportowym Antonow na płycie lotniska w Lipsku; fot. Hendrik Schmidt /PAP/DPA

Dron z materiałami wybuchowymi przy ukraińskim samolocie

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Lotnisko w Lipsku wstrzymało wtedy operacje po znalezieniu drona na płycie, w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow.

Jak podaje „Bild”, przy urządzeniu znajdowały się detonator oraz materiały wybuchowe. Dron nie eksplodował, ponieważ - według ustaleń dziennika - uszkodzony był jego zapalnik.

Krótko po wykryciu bezzałogowca ukraińska maszyna, podchodząca do lądowania w Lipsku, zderzyła się z niezidentyfikowanym obiektem. Samolot został skierowany do Hanoweru, gdzie po lądowaniu stwierdzono niewielkie uszkodzenia.

Drugi dron miał być „statkiem-matką”

Według informacji „Bilda”, dron znajdujący się na płycie lotniska był połączony z drugim bezzałogowcem, który unosił się w powietrzu. Oba urządzenia miały znajdować się w zasięgu kontaktu wzrokowego.

Dron w powietrzu miał przekazywać operatorowi obraz oraz sygnały potrzebne do sterowania drugim urządzeniem. Śledczy podejrzewają, że to właśnie z tym bezzałogowcem mógł zderzyć się samolot transportowy.

Służbom dotąd nie udało się odnaleźć szczątków obiektu, który mógł uderzyć w maszynę.

Minister mówi o „obcym mocarstwie”

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt ocenił, że za próbą zamachu mogło stać „obce mocarstwo”. Nie wskazał przy tym wprost Rosji. W rozmowie z „Bildem” polityk powiedział, że celem takich działań ma być „pokonanie Niemiec” w wymiarze politycznym i społecznym.

Niemieckie władze w ostatnich miesiącach wielokrotnie informowały o zakłóceniach pracy lotnisk wywołanych pojawieniem się w ich pobliżu dronów nieznanego pochodzenia. W części przypadków służby analizowały możliwe rosyjskie zaangażowanie.

Lotnisko w Lipsku ma szczególne znaczenie logistyczne dla zachodniej pomocy wojskowej przekazywanej Ukrainie. Po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę w 2022 roku ukraiński koncern Antonow przeniósł tam swoją flotę.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: drony Niemcy
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: