Śnieżyce i lawiny we Włoszech: Koniec drogowego paraliżu

Niedziela, 3 lutego 2019 (16:50)

Północ Włoch zmaga się w niedzielę ze skutkami śnieżyc i lawin. W Dolinie Aosty zginął narciarz, przysypany przez lawinę. Po sobotnim paraliżu komunikacyjnym poprawiła się sytuacja na drogach w rejonie przełęczy Brenner.

Po intensywnych opadach śniegu znacznie wzrosło zagrożenie lawinowe w kilku regionach, między innymi w Dolinie Aosty i Friuli-Wenecji Julijskiej.

W rejonie prowincji Sondrio w Lombardii zamknięto odcinek drogi krajowej, na którą zeszły dwie lawiny. Nikt nie odniósł obrażeń.

W Trydencie lawina runęła na drogę w okolicach przełęczy Sella, blokując grupę rosyjskich turystów w samochodzie. Pomocy udzieliło im pogotowie górskie.

Poprawia się sytuacja w Górnej Adydze, gdzie w niedzielę po południu otwarty został ostatni odcinek drogi w kierunku przełęczy Brenner. Zamknięty był od soboty z powodu intensywnych śnieżyc.

Na wielu tamtejszych drogach panuje duży ruch i tworzą się korki, ale po wielogodzinnym paraliżu sytuacja jest opanowana.

Przydatne informacje dla polskich kierowców przebywających na północy Włoch i jadących w tamtą stronę podaje na bieżąco na Twitterze konsulat RP w Mediolanie. W ostatnich godzinach polska placówka poinformowała, że autostrada A22 oraz przełęcz Brenner są już przejezdne.

Konsulat ostrzegł, że mogą występować problemy z przejazdem na tamtejszej drodze krajowej SS12 z powodu braku regularnego odśnieżania. Przypomina też o wymogu posiadania łańcuchów na koła. "Zalecamy zachowanie ostrożności" - podkreślił konsulat.

Władze regionu Emilia-Romania zapowiedziały, że wystąpią do rządu o ogłoszenie stanu kryzysowego w związku z zalaniem znacznych obszarów wokół Bolonii po gwałtownych ulewach.



Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Nicole Makarewicz