Jak podaje słowacka Horska Zachranna Sluzba, 59-latek, upadając, ranił się w głowę.
Świadkowie natychmiast rozpoczęli akcję reanimacyjną.
Po chwili przybiegł też pracownik schroniska z defibrylatorem, a następnie na miejscu lądował śmigłowiec z lekarzem i ratownikiem.
Mimo ich wysiłków, turysty nie udało się uratować.
Ciało Polaka przetransportowano do Starego Smokowca, gdzie przejęli je funkcjonariusze policji i lekarz.
Ratownicy złożyli wyrazy współczucia rodzinie zmarłego.
To już kolejna tragiczna śmierć w tej okolicy.
We wtorek na szlaku na Rysy, po polskiej stronie, zmarł zagraniczny turysta. Doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia.
Tatrzański Park Narodowy apeluje o dostosowanie tras do aktualnych warunków, odpowiednie przygotowanie oraz sprawdzanie prognoz pogody przed wyjściem w góry. W wyższych partiach Tatr, szczególnie na eksponowanych odcinkach, nawet przy pozornie dobrych warunkach łatwo o poślizgnięcie i upadek.