Słynny opozycjonista dostał nagrodę im. Havla

Poniedziałek, 30 września 2013 (18:50)

Białoruski więzień polityczny Aleś Bialacki otrzymał Nagrodę Praw Człowieka im. Vaclava Havla. Wyróżnienie odebrała jego żona, Natalia Pinczuk.

W swej codziennej walce przeciwko łamaniu praw człowieka, niesprawiedliwości, samowoli i autorytaryzmowi Aleś Bialacki nieustannie działał na rzecz tego, by obywatele Białorusi mogli kiedyś korzystać z naszych europejskich standardów - mówił podczas uroczystości wręczenia nagrody przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Jean-Claude Migno. Żona Bialackiego przypomniała, że jej mąż od samego początku walczył o niezależną i demokratyczną Białoruś. Podkreśliła też, że zwolnienie więźniów politycznych powinno być warunkiem kontaktów społeczności międzynarodowej z władzami Białorusi.

Sytuacja w sferze praw człowieka na Białorusi pogarsza się - oceniła Pinczuk. Mam nadzieję, że struktury europejskie jako gwaranci i obrońcy demokracji i wolności nie zrezygnują ze swego pryncypialnego stanowiska. Nagroda, którą otrzymał Aleś, to znak solidarności nie tylko z nim, ale i z całą białoruską społecznością demokratyczną - dodała.

Wiceprezes Centrum Praw Człowieka "Wiasna", którego szefem jest Bialacki przyznał, że ta nagroda ma szczególne, symboliczne znaczenie. Vaclav Havel i Bialacki poznali się, a Vaclav Havel kilka dni przed śmiercią napisał do Bialackiego list do więzienia. Przekazał w nim Alesiowi wyrazy poparcia i wyraził nadzieję, że Białoruś będzie kiedyś demokratycznym państwem - mówił Walancin Stefanowicz.

 Nagroda im. Vaclava Havla, którą ustanowiono w marcu tego roku, będzie przyznawana corocznie przez Zgromadzenie Parlamentarne RE wspólnie z Biblioteką Vaclava Havla oraz Fundacją Karta 77 za wyjątkowe działania obywatelskie w obronie praw człowieka w Europie i na świecie. W jej kapitule zasiadają osoby powszechnie uznawane za autorytety w dziedzinie praw człowieka, m.in. polski adwokat Marek Antoni Nowicki, który jest przewodniczącym Komisji Doradczej ONZ ds. Praw Człowieka w Kosowie.

Żona Bialackiego w imieniu męża odebrała dyplom za znaczący wkład w walkę o prawa człowieka oraz 60 tys. euro, ufundowany przez Zgromadzenie Parlamentarne RE, Bibliotekę Vaclava Havla, Fundację Karta 77 oraz rząd Czech.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24-PAP