Skandal w Finlandii. Tysiące podejrzanych o nielegalne transakcje w sieci Tor

Czwartek, 5 grudnia 2019 (06:46)

Wiosną tego roku fińskie służby zajęły serwer platformy internetowego handlu Silk Road, działającej w anonimowej sieci Tor. Wszczęto dochodzenie, które doprowadziło śledczych do tysięcy osób: sprzedawców i kupców, uczestników nielegalnego handlu środkami odurzającymi, dopingującymi, lekarstwami i bronią. Policja i służba celna ustaliła teraz ich tożsamość.

Śledztwo prowadzone na terenie całej Finlandii dotyczą tysięcy podejrzanych. W trakcie działania ukrytego internetowego sklepu na platformie zarejestrowanych było ok. 400 tys. nicków klientów. W przeciągu 5 lat dokonano około pół miliona transakcji, a sprzedano blisko 80 tys. różnego rodzaju produktów. Całkowita wartość obrotu wyniosła ok. 50 mln euro.

Sprzedaż skierowana była głównie na rynek fiński. Najmłodszy z użytkowników serwisu miał 15 lat, a najstarszy 83 lata.

Za nielegalne produkty kupione w sieci płacili bitcoinami, a produkty dostarczano im pocztą.

Operatorzy serwisu pobierali od transakcji prowizje. Część podejrzanych transakcji miała jednostkowy charakter, inne były tak duże, że według policji mogły trafić do dalszej dystrybucji. Wartość niektórych przekraczała 100 tys. euro.

Według źródeł dziennika "Helsingin Sanomat", wśród podejrzanych mogą być też osoby publiczne. 


Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Joanna Potocka

RMF FM/PAP