Ruszyła karuzela kandydatów na nowego szefa KE. Na jaką tekę w Komisji może liczyć Polska?

Sobota, 1 września 2018 (17:02)

​W Brukseli ruszyła karuzela kandydatów do objęcia schedy po obecnym szefie Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerze. Największe szanse ma przedstawiciel europejskiej chadecji. Wymienia się Niemca Manfreda Webera lub Francuza Michela Barniera, głównego negocjatora ds. Brexitu. Jak informuje dziennikarka RMF FM, w kuluarach huczy także od nazwisk polskich kandydatów na komisarza.

Najczęściej wymieniane są cztery  nazwiska. W kuluarach mówi się o wicemarszałku Senatu Adamie Blelanie, który znany jest w Brukseli choćby z prób doprowadzenia do kompromisu między KE w Warszawą. Często wymienia się także wiceszefa MSZ Konrada Szymańskiego, który w rządzie PiS od początku zajmuje się sprawami europejskimi, a wcześniej był eurodeputowanym. 

Pojawia się także nazwisko Zdzisława Krasnodębskiego, który wygrał niedawno wybory na wiceprzewodniczącego PE oraz ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego.

Jeżeli Polska nie załagodzi konfliktu w sprawie sądownictwa, to Polska musi się nawet liczyć z trudnościami przy nominacji i próbami odrzucenia kandydata, który będzie postrzegany jako przedstawiciel rządu, który łamie unijne wartości. 

Z pewnością trudno będzie także uzyskać ważną dla Polski tekę w KE. Węgry Viktora Orbana otrzymały np. w tej kadencji jedną z najmniej prestiżowych - tekę ds. edukacji, kultury, młodzieży i sportu. 

Polskiego kandydata czeka ciężkie wysłuchanie w europarlamencie. Eurodeputowani z pewnością nie pozostawią suchej nitki na polskim przedstawicielu, dlatego ważne jest, by był to kandydat, który świetnie włada kilkom językami i umie sobie radzić w takich trudnych sytuacjach.

(ph)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Katarzyna Szymańska-Borginon