RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Rosyjscy najemnicy zbombardowali wioskę w Mali. Ustalenia Human Rights Watch

Opracowanie: Publikacja: Piątek, 31 lipca (09:49)

W wyniku nalotu przeprowadzonego w czerwcu przez rosyjskich najemników z Korpusu Afrykańskiego na wioskę Kyrnia zginęło ośmiu cywilów, w tym troje dzieci. Tak wynika z opublikowanego raportu Human Rights Watch. Organizacja broniąca praw człowieka podkreśla, że atak nie był wymierzony w cele wojskowe, a odpowiedzialność za zbrodnię ponoszą zarówno Rosjanie, jak i władze Mali.

Rosyjscy najemnicy zbombardowali wioskę w Mali. Ustalenia Human Rights Watch
Myśliwce Su-24 /Shutterstock
  • W czerwcu rosyjscy najemnicy z Korpusu Afrykańskiego przeprowadzili nalot na wioskę Kyrnia w Mali.
  • W wyniku nalotu zginęło ośmiu cywilów, w tym troje dzieci.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Do tragicznego wydarzenia doszło w czerwcu w regionie Mopti. Według ustaleń Human Rights Watch (HRW), samolot Su-24, zidentyfikowany przez malijskie źródła wojskowe, zrzucił co najmniej dwie bomby na wioskę Kyrnia. Jedna z nich eksplodowała w pobliżu domu wodza wioski, zabijając jego żonę i troje dzieci. Druga bomba spadła na targ bydła, gdzie zginęło czterech mężczyzn. Jak podkreśla HRW, wśród ofiar nie było żadnych bojowników powiązanych z Al-Kaidą, mimo że ugrupowanie Jama'at Nusrat al-Islam wal Muslimin (JNIM) od lat kontrolowało tę miejscowość.

Rosyjscy najemnicy na afrykańskim froncie

Korpus Afrykański, utworzony przez rosyjskie ministerstwo obrony, przejął rolę Grupy Wagnera w Mali. Rosjanie wspierają malijskie władze w walce z islamistycznymi bojownikami, a atak na Kyrnię został przez nich przedstawiony jako uderzenie w „miejsce spotkań grup terrorystycznych”. Jednak według HRW i relacji mieszkańców, nalot dotknął wyłącznie cywilów, a meczet, w którym przebywali bojownicy JNIM, nie został zaatakowany.

Od ponad dekady Mali zmaga się z islamistycznymi powstańcami. Po wycofaniu wojsk francuskich, rząd w Bamako zwrócił się o pomoc do Rosji. W ostatnich miesiącach JNIM i Front Wyzwolenia Azawadu (FLA) przeprowadziły zmasowane ataki, w których zginął m.in. minister obrony Mali. Rosja deklaruje wsparcie w odzyskiwaniu terytorium, ale działania jej najemników budzą poważne kontrowersje.

Oskarżenia o zbrodnie wojenne

Zarówno malijskie wojsko, jak i rosyjscy najemnicy, są regularnie oskarżani o łamanie praw człowieka. Według danych organizacji monitorujących konflikty, w ubiegłym roku zginęło z ich rąk 918 cywilów – czterokrotnie więcej niż zginęło z rąk islamistów. 

Human Rights Watch oraz międzynarodowe organizacje, w tym ONZ i Amnesty International, domagają się natychmiastowego śledztwa i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.

„Wydając rosyjskim władzom czek in blanco, rząd Mali powinien mieć świadomość, że również ponosi odpowiedzialność za okrucieństwa sił sojuszniczych” – podkreśla Ilaria Allegrozzi z HRW.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Rosja Mali
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: