Rośnie napięcie w Wenezueli. 11 ofiar zamieszek w stolicy

Piątek, 21 kwietnia 2017 (22:48)

Kolejne ofiary starć w Caracas w Wenezueli. Nocą i w piątek nad ranem zginęło tam 11 osób. W sumie w wyniku fali przemocy na tle kryzysu politycznego i ekonomicznego w ciągu ostatnich tygodni zginęło w Wenezueli 20 osób.

Jedenaście ofiar nocnych zamieszek to osoby w wieku od 17 do 45 lat. Według komunikatu prokuratury w Caracas zginęły one porażone prądem podłączonym do metalowego ogrodzenia, gdy tłum szturmował piekarnię w El Valle, robotniczej dzielnicy Caracas.

Wcześniejsze ofiary śmiertelne to w większości uczestnicy antyrządowych demonstracji, wobec których żandarmeria stosuje przemoc. Są też ofiary wśród uczestników prorządowych kontrdemonstracji.

Kryzys polityczny w Wenezueli robi się jednak coraz poważniejszy. Lewicowy prezydent Nicolas Maduro traci kontrolę nad gospodarką - ropa naftowa ma stosunkowo niskie ceny, a w kraju panuje trzycyfrowa inflacja.

Wenezuelska opozycja, gdzie zdecydowaną większość w parlamencie mają liberałowie, domagają się przyspieszonych wyborów. Na sobotę przygotowują "marsz milczenia". Jego uczestnicy mają przejść ulicami Caracas pod siedzibę Episkopatu.

Na poniedziałek przeciwnicy rządu zapowiedzieli "ogólnokrajową blokadę dróg". 

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24-PAP