To będą wybory szczególne. Dlaczego?
Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej zatwierdziła listy 11 partii politycznych do udziału w wyborach do Dumy Państwowej we wrześniu. Będą to wybory szczególne, bo pierwsze w warunkach spowolnienia gospodarczego, kryzysu paliwowego i zwiększającej się świadomości przeciętnych Rosjan o putinowskiej wojnie, która coraz częściej przenosi się z Ukrainy w głąb Rosji. To dzięki ostatnim ukraińskim atakom dronowym dalekiego zasięgu na infrastrukturę napędzającą finansowo wojenną machinę.
Weterani i wojskowi na czołówkach list
Instytut Europy środkowej zwraca uwagę na nowe strategie władzy, czyli przede wszystkim partii Władimira Putina - Jednej Rosji. By utrzymać dominację, władze angażują weteranów wojny w Ukrainie jako kandydatów i aktywistów, a także promują osoby związane z wysiłkiem wojennym na czołowych miejscach list wyborczych.
Opozycja, mimo rozbicia i represji i walki z nieustającą propagandą, próbuje mobilizować społeczeństwo poprzez symboliczne, ryzykowne akcje.
Kto startuje w wyborach? Jedna partia wyraźnie się wyróżnia
Listy zarejestrowanych partii obejmują zarówno ugrupowania parlamentarne, jak i pozaparlamentarne. Do zarejestrowanych partii należą m.in.:
- Jedna Rosja - partia Putina - największa w Federacji Rosyjskiej,
- KPFR - Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej, czyli druga co do wielkości i taka, która sama określa się jako marksistowsko-leninowska,
- LDPR - partia będąca „zapleczem Putina”, głosząca hasła ultranacjonalistyczne, imperialistyczne i antyimigracyjne, popierająca agresywną politykę zagraniczną, w tym militarną Rosji,
- Sprawiedliwa Rosja - również wspierająca Kreml partia o charakterze centrolewicowym, socjaldemokratycznym i nacjonalistycznym,
- Nowi Ludzie - partia, jak określa Euro News, utworzona przez Kreml jako kontrolowane źródło sprzeciwu,
- Jabłoko - inaczej Rosyjska Zjednoczona Partia Demokratyczna - partia liberalna i jedyna oficjalnie zarejestrowana, która jawnie sprzeciwia się wojnie, a w kampanii akcentuje potrzebę natychmiastowego zawieszenia broni. Jej hasło to „Za wolność i sprawiedliwość!”. Jak sama pisze na swojej stronie internetowej, „jest za nienaruszalnością własności prywatnej, konkurencją w polityce i gospodarce, wzmocnieniem instytucji demokratycznych, rządami prawa, państwem prawnym i kontrolą obywateli nad władzą”.
Wśród zarejestrowanych partii - jak podaje Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej - znaleźli się też m.in. Zieloni - partia ekologiczna, ale akcentująca lojalność wobec kursu politycznego Władimira Putina. Startuje również wspierająca Kreml, prawicowo-populistyczna Rodina czy Rosyjska Partia Emerytów.
Jedna Rosja, wiele masek. Makiaweliczna strategia lisa i lwa
W praktyce architektura systemu wyborczego zdecydowanie faworyzuje rządzących. Celem Kremla i podległych mu działaczy nie jest jedynie zwycięstwo partii Jedna Rosja, lecz uzyskanie wyniku, który zademonstruje lojalność obywateli wobec reżimu, a przy tym zachowa pozory pluralizmu - zauważa Instytut Europy Środkowej.
Analitycy podkreślają, że program partii Putina Jedna Rosja postuluje przede wszystkim gwarancję szerokich świadczeń socjalnych, inwestycje infrastrukturalne, ale także wsparcie dla weteranów i rodzin wojskowych, no i przede wszystkim integracja terytoriów okupowanych. Żołnierzom walczącym na wojnie w Ukrainie - nadal nazywaną „Specjalną Operacją Wojskową” - obiecuje zapewnienie pełnego wsparcia socjalnego, finansowego i medycznego. Strategia Jednej Rosji polega więc nie tylko na zaangażowaniu apartu propagandowego, ale także, a może przede wszystkim - populizmie.
Jak inofmuje The Moscow Times, w tym roku uczestnicy inwazji na Ukrainę oraz ich dzieci zajęli więcej miejsc na finansowanych przez państwo studiach, niż przewidywał wyznaczony dla nich limit, czyli 10 proc. Do takiej sytuacji doszło po raz pierwszy. Stało się to możliwe dzięki nowym zasadom Kremla. Niewykorzystane miejsca z puli przeznaczonej dla uprzywilejowanych grup - przede wszystkim sierot i osób z niepełnosprawnościami – są teraz przeznaczane dla kandydatów ubiegającym się o przyjęcie w ramach „Specjalnej Operacji Wojskowej”.