Od 24 do 26 września w Sankt Petersburgu odbywa się jedno z najważniejszych organizowanych przez rosyjskie władze wydarzeń o charakterze kulturalno-politycznym - Międzynarodowe Forum Zjednoczonych Kultur. W 12. edycji petersburskiego forum udział biorą przedstawiciele 73 krajów i siedmiu organizacji międzynarodowych. Dziś przemówienie wygłosił prezydent Rosji Władimir Putin. W mieście zablokowano mobilny internet. Oficjalnie - ze względów bezpieczeństwa.
Putin powiedział, o czym informuje agencja Reutera, że wszelkie propozycje „uregulowania sytuacji na Ukrainie pozostają aktualne, jednak Moskwa musi jeszcze ocenić, co leży w jej najlepszym interesie”. Rosja nie przygotowuje się do żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie - stwierdził również.
Należy jednak pamiętać, że przed lutym 2022 roku Putin wielokrotnie zapewniał, że Rosja nie planuje ataku na Ukrainę. Jak podawała m.in. telewizja BBC, jeszcze 23 grudnia 2021 roku mówił, że Moskwa „nie zagraża nikomu”. Mimo tych deklaracji rosyjskie wojska rozpoczęły pełnoskalową inwazję na Ukrainę 24 lutego 2022 roku o godzinie 4:55 czasu wschodnioeuropejskiego, obowiązującego w Ukrainie, czyli 3:55 czasu polskiego.
„To oni zaczęli. Wszędzie, na każdym froncie”
Zwracając się do rosyjskich dziennikarzy, Putin stwierdził również, że Moskwa była gotowa wznowić negocjacje z Kijowem po ubiegłotygodniowych wyborach parlamentarnych w Rosji, ale „Ukraina przeprowadziła ataki na terytorium Rosji i uderzyła w lokale wyborcze”. Forsował przekaz, że to Ukraina dopuściła się prowokacyjnych ataków. Powiedział, że „teraz będzie musiała ponieść konsekwencje zdecydowanej odpowiedzi”.
To oni zaczęli. Wszędzie, na każdym froncie. Czy to są zabawy, dziecinne igraszki? Powinni zatem odczuć rosyjskie uderzenia odwetowe i zrozumieć, że żadne prowokacje ani próby eskalacji sytuacji w celu osiągnięcia określonego wyniku nie przyniosą skutku. Tylko pogarszają własną sytuację - powiedział Putin o Ukrainie.
Rosja nie rozumie, dlaczego atakuje się Ozon i Wildberries - powiedział, nawiązując do ataków Ukrainy na magazyny największych rosyjskich platform e-commerce, napędzających finansowo machinę wojenną, a nie wspominając nic o atakach Rosji na cywilów - choćby dzisiejszym uderzeniu dronów odrzutowych w biurowiec w Kijowie, budynek mieszkalny, magazyn McDonald’s, placówkę medyczną czy siedzibę Wyższej Rady Sądownictwa. Tylko dzisiaj, 25 września, w wyniku rosyjskich ataków na Kijów zginęło 7 osób - w tym 14-latek - a 46 zostało rannych.
Napięcie w krajach bałtyckich. Oto co się dzieje na Litwie czy w Estonii
Kilka dni temu estoński serwis „The Baltic Flank” napisał o rosnącym napięciu na granicy estońsko-rosyjskiej. „Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa, czyli FSB, wprowadziła nowe ograniczenia w przemieszczaniu się po rosyjskiej stronie granicy z Estonią. Wygląda na to, że zarówno po stronie rosyjskiej, jak i w Estonii trwają przygotowania na ewentualne skutki mobilizacji” - można przeczytać w ”The Baltic Flank”.
Z kolei dzisiaj szef Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego Vilmantas Vitkauskus powiedział, że Litwa wraz z Polską przygotowuje międzynarodowy plan ewakuacji ludności, który w razie potrzeby pozwoliłby na ewakuację przez granicę części mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii. Również dziś na Litwie rozpoczęły się ćwiczenia mobilizacyjne.