RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Przeszedł radykalną indoktrynację”. Kim jest pilot napastnik z Flydubai?

Autor: Publikacja: Piątek, 2 października (08:49)

Pilot samolotu linii Flydubai, który w środę najprawdopodobniej próbował rozbić maszynę, „przeszedł radykalną indoktrynację islamską ideologią”. Tak twierdzi premier Izraela Benjamin Netanjahu. Do dramatycznych wydarzeń doszło podczas lotu z Dubaju do Tel Awiwu.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
„Przeszedł radykalną indoktrynację”. Kim jest pilot napastnik z Flydubai?
Pasażerowie lotu Flydubai po powrocie do Izraela, zdj. Jamal Awad/Xinhua News/East News /East News
  • W środę podczas lotu Flydubai z Dubaju do Tel Awiwu pilot z Omanu zaatakował nożem kapitana, prawdopodobnie próbując rozbić samolot.
  • Premier Izraela Benjamin Netanjahu wskazał na radykalną islamską indoktrynację napastnika.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W środę na pokładzie samolotu linii Flydubai pilot z Omanu dźgnął nożem kapitana. Wszystko wskazuje na to, że próbował porwać lub rozbić maszynę. Na pokładzie było ponad 170 osób. Dzięki szybkiej reakcji rannego pilota i części pasażerów udało się uniknąć tragedii. Napastnik został obezwładniony, a maszyna wylądowała awaryjnie na lotnisku w Arabii Saudyjskiej. Udało się to, bo na pokładzie wśród pasażerów było dwóch pilotów.

Pilot napastnik urodził się w Omanie

Na razie wiadomo, że napastnik to mężczyzna urodzony w Omanie, mający obywatelstwo tego kraju. Jego tożsamość nie jest jednak znana. Jak dotąd nie podano oficjalnie, jakie mogły być motywy jego działania.

„Wiemy, że przeszedł radykalną islamską indoktrynację” – stwierdził w rozmowie z Fox News premier Izraela Benjamin Netanjahu. 

Według szefa izraelskiego rządu wszystko wskazuje na to, że mężczyzna miał myśli samobójcze. Wygląda na to, że miał zamiar rozbić samolot… Tendencje islamistyczne, ta radykalizacja, którą można dostrzec w jego przeszłości, myślę, że to całkiem dobry trop – powiedział Netanjahu. Podkreślił równocześnie, że to dopiero wstępne ustalenia.

„Na razie niczego nie można wykluczyć”

Netanjahu powiedział też, że „jest za wcześnie, by stwierdzić”, czy atak miał jakiekolwiek wsparcie państwa – a konkretnie Iranu. Dwa izraelskie źródła bezpieczeństwa poinformowały agencję Reuters, że nie stwierdzono jak dotąd zaangażowania Iranu.

Mężczyzna został przesłuchany przez saudyjskie służby bezpieczeństwa. Aresztowały go po wylądowaniu samolotu w Tabuku, na północnym zachodzie kraju. Przebywa w areszcie w Abu Zabi.

Saudyjscy śledczy współpracują ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Stanami Zjednoczonymi, Omanem i Izraelem, aby ustalić motywy ataku - poinformował regionalny urzędnik zaznajomiony ze śledztwem. 

„Badane są wszystkie możliwe scenariusze, od terroryzmu po zaburzenia psychiczne. Na razie niczego nie można wykluczyć” – przekazał agencji Associated Press.

Agencja Reuters podała, że dwóch izraelskich funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa stwierdziło wstępnie, że pilot najprawdopodobniej działał sam.

„Wyszeptał: Zabij mnie, zabij mnie proszę”

Życie dźgniętego nożem kapitana samolotu ratował jeden z pasażerów lotu - izraelski dentysta dr Szota Musaew. To on udzielał mu pierwszej pomocy i tamował krwotok. 

W rozmowie z telewizją ABC News mówił, że najpierw z innymi pasażerami rzucił się, by obezwładnić napastnika. Jak relacjonował dentysta, gdy to się udało i pilot miał ręce związane słuchawkami, powiedział jedynie, że jest z Omanu i wyszeptał: „Zabij mnie, zabij mnie proszę”. Nie stawiał potem oporu.

Musaew opowiadał też ABC News, jak ratował dźgniętego nożem kapitana samolotu Smita Machchhara. Mówiłem mu, że wszystko będzie dobrze – wspomina dentysta. Powiedział mi: „Pomóż mi, proszę. Pomóż mi, proszę. Nie chcę tu umierać” - dodał. Z jego relacji wynika, że dramatyczne chwile na pokładzie trwały ok. 40 minut.

Według konsulatu Indii w Dubaju, pochodzący z Indii kapitan Machchhar najpierw był leczony w szpitalu w Arabii Saudyjskiej, a następnie przewieziono go do innego szpitala w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego stan jest stabilny. „Mówił, uśmiechał się i śmiał, co było dla nas, a przede wszystkim dla jego rodziny, wielką ulgą” – napisał ambasador Indii w oświadczeniu wydanym w czwartek.

Wcześniejsze ostrzeżenie Netanjahu

Do ataku doszło zaledwie kilka dni po tym, jak Netanjahu ostrzegł przed nieokreślonym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Izraela, które może pojawić się podczas październikowych wyborów. Wojsko izraelskie twierdziło przed incydentem, że nie posiada żadnych konkretnych informacji wywiadowczych o zbliżającym się zagrożeniu. Lider opozycji Jair Lapid mówił, że podczas briefingu nt. bezpieczeństwa we wtorek wieczorem nie wspomniano o żadnym powiązanym zagrożeniu.

Inni izraelscy urzędnicy, w tym minister obrony Israel Katz i ambasador przy ONZ Danny Danon, zasugerowali, że incydent był „atakiem terrorystycznym”. Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało swoich dyplomatów, że atak był wymierzony w Izrael i jego stosunki ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Netanjahu rozmawiał również z prezydentem ZEA, szejkiem Mohamedem bin Zayedem Al Nahyanem, który wyraził zgodę na udział Izraela w śledztwie.

Linie lotnicze Flydubai poinformowały, że ich loty do i z Izraela zostaną zawieszone na czas trwania śledztwa i zaapelowały do wszystkich stron, aby „powstrzymały się od przedwczesnych spekulacji, dopóki władze nie ustalą faktów”.

Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły w czwartek, że przeprowadzą własne śledztwo w sprawie incydentu. Poinformowały, że ich śledczy rozpoczęli badanie motywów napastnika.


Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: