Prezydent Tunezji ma we Francji 19 koni wyścigowych

Czwartek, 20 stycznia 2011 (11:47)

Obalony prezydent Tunezji Zin el-Abidin Ben Ali ma we Francji 19 koni wyścigowych - podało radio Europe 1. Według francuskich mediów, jest on także właścicielem nieruchomości m.in. w Paryżu i na Lazurowym Wybrzeżu. Według Baroin, członkowie rodziny Ben Alego są we Francji niepożądani.

Francuska rozgłośnia poinformowała, że 19 rumaków, które startowały w gonitwach na najbardziej znanych francuskich hipodromach: Longchamp, Deauville czy Vincennes należy do Ben Alego. Niektóre konie są warte nawet 150 tys. euro. Jednak formalnie właścicielem zwierząt jest zamieszkały we Francji zięć tunezyjskiego przywódcy, 52-letni Slim Sziboub. Zięć Ben Alego znajduje się na tunezyjskiej "czarnej liście" 50 osób z otoczenia byłego prezydenta, poszukiwanych w związku z oskarżeniami o przywłaszczenie sobie majątku państwowego. Według Europe 1, Sziboub ukrywa się w Tunezji.

Rozgłośnia dodała, że kilka dni temu właściciel zaczął wyprzedaż koni wyścigowych. Po gwałtownej zmianie władzy w Tunezji w wyniku masowych protestów, Francja ogłosiła oficjalnie, że będzie nadzorować podejrzany przepływ pieniędzy należących do klanu Ben Alego. Według wcześniejszych informacji francuskich mediów, były tunezyjski prezydent i jego rodzina ulokowali we Francji spory majątek. Przypuszcza się, że wśród majątku Ben Alego są luksusowe nieruchomości w Paryżu, Cannes oraz w alpejskiej stacji narciarskiej Courchevel.

Trzy organizacje pozarządowe, w tym Transparency International, złożyły wczoraj w Paryżu pozew sądowy przeciw Ben Alemu i jego klanowi, dotyczący korupcji i sprzeniewierzenia publicznego majątku. Przedstawiciele skarżących domagają się, by zgromadzony we Francji w nielegalny sposób majątek dyktatora został zwrócony Tunezyjczykom.

Francuski rząd poinformował w sobotę o podjęciu działań mających na celu zablokowanie podejrzanych operacji finansowych, dotyczących aktywów obalonego prezydenta Tunezji we Francji. Rzecznik francuskiego rządu Francois Baroin powiedział, że rządowa agencja do walki z praniem pieniędzy "Tracfin" będzie mogła blokować takie operacje i w miarę potrzeby informować o nich władze.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24-PAP