Putin nie może już pozostawać objętnym na kryzys paliwowy?
W Moskwie odbył się dzisiaj XXIII zjazd partii Jedna Rosja. Putin zobowiązał się do zapewnienia bezpieczeństwa i „przezwyciężenia wyzwań” w obliczu nasilenia przez Ukrainę ataków odwetowych na terytorium Rosji w trakcie trwającej „operacji wojskowej”.
Prezydent Rosji przyznał, że problemy z dostawami paliwa spowodowały niedobory w wielu rejonach Rosji. Jak podaje Reuters, w związku z tym powołano grupę zadaniową, która ma zapewnić bezpieczeństwo paliwowe w całym kraju.
Putin, przemawiając na spotkaniu wysokich rangą urzędników w sprawie sytuacji z dystrybucją paliw, miał wezwać do podjęcia szybkich działań mających na celu zapewnienie wystarczających dostaw dla sektora rolnego i powiedział, że rozważany jest zakaz eksportu oleju napędowego.
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie i skutki dla rynku paliw
Od wiosny tego roku - a jest to piąty rok pełnoskalowej inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę - Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły szereg skutecznych ataków dronami na rosyjskie rafinerie, m.in. w Tuapse w Kraju Krasnodarskim i innych kluczowych lokalizacjach.
Według majowych analiz Ośrodka Studiów Wschodnich, aż sześć największych zakładów przetwórczych zostało czasowo wyłączonych z eksploatacji, co znacząco ograniczyło krajową produkcję paliw płynnych. W efekcie na rosyjskim rynku wewnętrznym zaczęło brakować benzyny i oleju napędowego, a ceny gwałtownie wzrosły.
W niektórych regionach, zwłaszcza na Krymie, wprowadzono limity sprzedaży paliwa, a jego zakup za gotówkę stał się niemożliwy. Sytuację monitorują urzędnicy delegowani przez władze centralne, a przestrzegania limitów pilnują służby porządkowe.
Nawet dziś prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w mieście Sławiańsk nad Kubaniem w Kraju Krasnodarskim w południowo-zachodniej Rosji doszło do ataku ukraińskich dronów. „Płonie tam rafineria ropy naftowej” – informowały o poranku ukraińskie media. Zaatakowana została także rafineria w obwodzie jarosławskim.
