Posypujesz makaron parmezanem? Organizacja alarmuje: Ser produkowany z mleka udręczonych krów

Sobota, 9 grudnia 2017 (16:39)

Za produkcją dwóch rodzajów włoskiego sera - Parmigiano Reggiano i Grana Padano - kryje się cierpienie tysięcy krów - alarmuje organizacja Compassion in World Farming. Z jej raportu wynika, że zwierzęta są wychudzone i trzymane w fatalnych warunkach.

CiWF przeprowadził śledztwo w kilku włoskich gospodarstwach w dolinie Padu we Włoszech. Wyniki są szokujące. 

Okazuje się, że krowy, z których mleka robi się popularne na całym świecie Parmigiano Reggiano i Grana Padano, są skrajnie zaniedbane: wychudzone, schorowane, mają otwarte rany lub otarcia, kuleją przez nieleczone urazy nóg. 

Żadna z odwiedzonych przez organizację ferm nie zapewnia zwierzętom dostępu do pastwisk. Krowy (większość z ok. 2 mln w dolinie Padu) przebywają cały czas w zamknięciu: w brudnych, nigdy nie sprzątanych, ciasnych, pomieszczeniach. Zwierzęta stoją we własnych odchodach i moczu. Są też genetycznie zmodyfikowane, by dawały więcej mleka. 

Zobaczcie film opublikowany przez CiWF:

Organizacja wskazuje, że za maksymalizacją zysków (branża przynosi rocznie dochody w wysokości 5 mld euro), stoi zatem cierpienie zwierząt. 

Po opublikowaniu raportu coraz popularniejsza staje się w mediach społecznościowych akcja protestacyjna. Internauci sprzeciwiają się hańbiącym poczynaniom producentów i używając hasztaga #notonmypasta (tłum.: nie na moim makaronie) zamieszczają uświadamiające wpisy. Podkreślają w nich m.in., że dopóki sytuacja się nie zmieni, bojkotują kupowanie serów Parmigiano Reggiano i Grana Padano.

Nasza kampania na rzecz wypasu krów Parmigiano i Grana Padano, z którą wystartowaliśmy w siedmiu krajach europejskich, stała się niewiarygodnie widoczna. W ciągu zaledwie kilku dni dotarła do 39 państw, z zasięgiem 200 milionów ludzi, a dziesiątki tysięcy obywateli wezwały konsorcja do zapewnienia swoim krowom co najmniej 100 dni wypasu w ciągu roku - czytamy na stronie CIWF Polska. 

Niestety, pierwszą reakcją konsorcjów jest bronienie statusu quo intensywnej hodowli - właśnie Parmigiano i Grana Padano nie zgadzają się z zarzutami. Twierdzą, że "poświęcają dużo uwagi dobrostanowi zwierząt, że odwiedzane gospodarstwa są wyjątkami, że przepisy są przestrzegane w ich łańcuchu dostaw" W szczególności Parmigiano zaznaczył, że ich gospodarstwa nie są intensywne, i że "nie ma bezpośredniej zależności między dostępem do pastwisk, a szczęśliwym życiem krowy".

RMF FM/www.thelocal.it/ CIWF Polska

(m)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat