Poseł narzekał na swoją "skromną" pensję, teraz przeprasza

Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 (19:14)

Poseł rządzącej w Hiszpanii konserwatywnej Partii Ludowej (PP) przeprosił za stwierdzenie, że ledwo wiąże koniec z końcem przy swojej miesięcznej pensji w wysokości 5100 euro. Wypowiedź ta wywołała skandal w kraju, gdzie poziom bezrobocia wynosi prawie 25 procent.

W wywiadzie opublikowanym w niedzielę na łamach gazety "La voz de Galicia", Guillermo Collarte żalił się z powodu swoich "skromnych" dochodów. Słowa posła wywołały natychmiastową falę negatywnych komentarzy na portalach społecznościowych. Collarte został skrytykowany nawet przez swoją macierzystą partię, która sprawuje teraz władzę w Hiszpanii. W tej sytuacji polityk przeprosił na antenie radiowej za swoją wypowiedź.

Hiszpania boryka się z najwyższym poziomem bezrobocia (24,63 proc.) spośród wszystkich krajów uprzemysłowionych. Osoby bezrobotne otrzymują zasiłek w wysokości 400-450 euro miesięcznie, a wynagrodzenie minimalne jest wyjątkowo niskie i wynosi 641 euro.

Posłanka obraziła bezrobotnych

W lipcu inna posłanka tej samej partii - Andrea Fabra - również musiała tłumaczyć się ze skandalicznego komentarza. Gdy szef hiszpańskiego rządu Mariano Rajoy ogłaszał w parlamencie redukcję zasiłków dla bezrobotnych, Fabra obraziła osoby bezrobotne, mówiąc, żeby "poszły do diabła".

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM/PAP