Jak podał Bloomberg, dokument przekazano niedawno państwom członkowskim NATO. Znalazły się w nim pytania, które mają pozwolić amerykańskiej administracji ocenić, na ile sojusznicy popierają politykę zagraniczną USA.
Kwestionariusz ma dotyczyć m.in. publicznego poparcia dla działań Waszyngtonu oraz ograniczeń nakładanych przez poszczególne kraje na korzystanie przez amerykańskie wojsko z ich baz.
Pośrednio dokument odnosi się do spraw, które w ostatnim czasie dzieliły USA i część europejskich sojuszników. Bloomberg wymienił w tym kontekście m.in. amerykańskie ataki na Iran, operację schwytania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro oraz europejskie dążenia do kierowania kontraktów obronnych do firm z Europy.
Zakupy uzbrojenia również pod lupą
Autorzy ankiety chcą też ustalić, czy państwa NATO kupują sprzęt od amerykańskich koncernów zbrojeniowych. Pytają ponadto o publiczny sprzeciw wobec regulacji, które – w ocenie USA – mogą utrudniać zawieranie kontraktów z amerykańskimi firmami.
Według źródeł Bloomberga część sojuszników przyjęła inicjatywę z niechęcią. Ma ona być postrzegana jako próba wywierania presji, by kraje NATO dostosowały się ideologicznie do obecnej administracji w Waszyngtonie w zamian za gwarancje bezpieczeństwa.
Agencja zwróciła uwagę, że wiązanie wieloletnich zobowiązań USA w zakresie obronności z tak rozumianą lojalnością oznaczałoby istotną zmianę w relacjach transatlantyckich po II wojnie światowej.
Przegląd obecności wojsk USA w Europie
Kwestionariusz został rozesłany kilka tygodni po rozpoczęciu przez Pentagon przeglądu amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Analiza ma potrwać pół roku.
Bloomberg podał, że państwa NATO przygotowują się na możliwe znaczące ograniczenie wsparcia ze strony USA. Chodzi m.in. o zmniejszenie liczby żołnierzy stacjonujących w Europie oraz ograniczenie zasobów, które Waszyngton byłby gotów skierować na kontynent w razie ataku.
USA zapowiedziały już wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec oraz przeniesienie części innych sił bez ich zastępowania nowymi oddziałami. Jednocześnie Donald Trump deklarował wysłanie dodatkowych żołnierzy do Polski, powołując się na fakt, że prezydentem został w Polsce Karol Nawrocki - wspierany przez obecną administrację Waszyngtonu.
Spotkanie w Brukseli w sierpniu
Dokument miał najpierw trafić do przedstawicieli krajów NATO w Waszyngtonie, a w tym tygodniu został przekazany do Kwatery Głównej Sojuszu w Brukseli. W sierpniu przedstawiciele USA mają spotkać się tam z sojusznikami, by omówić trwający przegląd.
27 lipca wiceszef Pentagonu Elbridge Colby ogłosił rozpoczęcie przeglądu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Europie. Według „Wall Street Journal” Colby i minister obrony Pete Hegseth mają zabiegać o zmniejszenie sił USA na Starym Kontynencie.
Colby od lat opowiada się za ograniczaniem zaangażowania Stanów Zjednoczonych poza Azją, aby przeznaczyć większe zasoby na powstrzymywanie Chin. W lipcu, po rozmowie z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim, mówił jednak o wzmocnieniu obecności USA w Polsce.