Popalająca trawkę córka pastora ministrem kultury Szwecji

Poniedziałek, 21 stycznia 2019 (19:50)

Z zaprezentowanego w poniedziałek w Sztokholmie składu gabinetu premiera Stefana Löfven wynika, że najważniejsi ministrowie w szwedzkim rządzie: spraw zagranicznych oraz obrony pozostaną na swoich stanowiskach na drugą kadencję. W nowym rządzie Löfven pojawiło się sześć nowych nazwisk. Jednym z nich jest nazwisko minister kultury i demokracji - Amandy Lind.


Amanda Lind z partii Zielonych została ministrem kultury. 38-letnia córka pastora, żona i matka dwójki dzieci z wykształcenia jest psychologiem. Sama o sobie mówi, że jest fanką gier fabularnych i komiksów. Interesuje się też średniowieczem.

W rządzie Stefana Löfvena będzie odpowiadać za szerzenie kultury, demokracji i wolności słowa.

Będą pracować nad tym, by wszyscy w kraju mieli dostęp do kultury; nad umacnianiem demokracji, wolności słowa i niezależnego dziennikarstwa. Szczególną uwagę będą zwracała na prawa mniejszości narodowych w Szwecji - powiedziała podczas konferencji prasowej, stojąc tuż obok premiera. Jednak uwagę dziennikarzy przyciągały nie słowa pani minister, ale jej fryzura: długie dredy związane wokół głowy.  


Lind przyznała, że jako 20-latka eksperymentowała z marihuaną, ale jednocześnie podkreśliła, że jest przeciwna jej legalizacji w Szwecji. Mimo że jeszcze nie zaczęła sprawować teki ministra, już na jej głowę posypały się gromy. "W resorcie kultury... czakra i trawka" - napisał ktoś w mediach społecznościowych. Ktoś inny pisze o kulturze hippisowskiej, która opanuje Szwecję. 

Prezentując nowy gabinet, premier Stefan Löfven zapowiedział m.in. kontynuację dotychczasowej polityki zagranicznej. Wśród jej priorytetów zaznaczył budowę bezpieczeństwa opartego na współpracy wojskowej, choć jednocześnie odmówił starań o członkostwo w NATO. Premier potępił zajęcie Krymu przez Rosję.

Z programu rządu wynika, że Szwecja chce być liczącym się w Unii Europejskiej krajem. Rząd opowiada się za solidarną odpowiedzialnością członków UE w sprawach migracyjnych oraz konsekwencjami dla krajów, które łamią zasady demokracji.

W kwestii polityki migracyjnej Szwecji premier zapowiedział przedłużenie o dwa lata tymczasowych zaostrzonych przepisów dotyczących prawa pobytu. Zostały one wprowadzone nagle jesienią 2015 roku w związku z rekordową falą migracji. Nowością ma być test językowy dla osób starających się o szwedzkie obywatelstwo. Jednocześnie rząd chce nieco złagodzić prawo dotyczące możliwości łączenia rodzin przez uchodźców.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Joanna Potocka

RMF FM/PAP